Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 sierpnia 2022

Listy. Jak pisać listy.

Listy



"List jest prawdopodobnie tak stary, jak stare jest samo pismo. Pisanie listów rozpowszechnione było już w starożytnym Egipcie, Chinach i państwie Sumerów, później w Imperium rzymskim, starożytnej Grecji, aż do chwili obecnej." 

 Dzięki listom możemy poznać intymną więź między dwojgiem ludzi. Listy są różne, ja właśnie lubię czytać te romantyczne. Można jednak znaleźć również listy wojenne, wojskowi piszący do swoich żon, rodzin. Często książki są w formie listów, czasem prawdziwych a czasem fikcyjnych. Przykład listów historycznych "Listy hetmańskie rodu Potockich. Tom 4. Korespondencja Andrzeja Potockiego. Hetman polny koronny 1684–1691", biograficzne "Eve w Hollywood", romantyczne "Listy Kazimierza do żony Rozalii z 1914 roku". 

W latach 90' w czasopismach można było wymienić się adresem i pisać z osobą o podobnych zainteresowaniach. Również można było wziąć adres od osoby poznanej na wakacjach i w ten sposób utrzymać relację. Mi zdarzyło się wymienić adresem z koleżanką, którą poznałam w sanatorium. Super uczucie otrzymywać regularnie listy. Ten dreszczyk, kiedy list przyjdzie, co w nim będzie.. Polecam pisanie listów.

Jak napisać list, zasady techniczne.

1 Kup kopertę i odpowiedni znaczek.
2 Na początku w prawym rogu napisz datę.
3 Przywitaj się, pierwszy na środku powinien być zwrot do adresata np.
Witaj Mateuszu, Kochana Karolino itd..
4 Treść,  dziel na akapity, od akapitu zaczynaj nową myśl.
5 Sprawdzaj błędy ortograficzne, interpunkcję.
6 Pożegnaj się.
7 PS post scriptum (po liście) napisz co Ci się jeszcze przypomniało, tylko krótko i zwięźle.

O czym pisać listy.

Listy dzielimy na formalne i nieformalne. Jeżeli chodzi o formalne to na początku trzeba napisać coś uprzejmego, co rozluźni adresata, a następnie przejść do konkretów, pożegnać się oficjalnie, grzecznościowo. A jeżeli list jest nieformalny to możesz pisać co chcesz, pisać możesz o swoim życiu, o otaczającym Cię świecie, o Twoich zainteresowaniach. Pamiętaj żeby zadawać adresatowi pytania, żeby miał co Ci odpisać, nawiązując do Twojego listu. 

Ja na przykład korespondowałam z koleżanką gdy byłam w wieku nastoletnim. Wiecie bunt i myśli, że nikt mnie z dorosłych nie rozumie. Także ten pisałam o tym co się działo w mojej głowie, o swoich nastoletnich przeżyciach. Miałam przyjemność też czytać listy moich rodziców. Wspaniała pamiątka. Tato był w wojsku i pisał do mojej mamy romantyczne listy. Wyobraźcie sobie, że za np. 100 lat będą czytać te listy moje pra pra pra ... wnuki. 

Podsumowanie

Pisanie listów to wspaniała pamiątka dla potomnych. Ja to jestem taka sentymentalna. I większość rzeczy, które robię w życiu, to robię dla swoich dzieci, potomnych i ogólnie przyszłych pokoleń. Pisanie listów jest świetną zabawą i wiem co piszę, bo korespondowałam przez dłuższy czas. Wiadomo, że dzisiaj mamy smsy, maile, whats upy, messengery. Jednak to nie jest to samo co list. Odklejanie koperty, trzymanie w rękach papeterii, widzenie pisma naszego nadawcy, można też poperfumować kartkę na której znajduje się list. Listy oddziałowują na różne zmysły. Dotyk, wzrok, zapach.
Prawda, że to magia ? Magia codzienności.

PS Daj znać, czy z kimś korespondujesz, korespondowałeś?  Co sądzisz o tej formie kontaktu ? 

poniedziałek, 14 marca 2022

Wdzięczność, jak dziękować. Jak napisać podziękowanie.

Podziękowania



Od wielu lat praktykuję wdzięczność. Polega to nie tylko na pisaniu dziennika wdzięczności itd.. A również na podarowaniu podziękowań osobom, które na co dzień wspomagają mnie w życiu, lub zrobiły dla nas coś miłego. Można podarować podziękowanie za odwiedziny, miły wspólny wieczór. Podziękowanie trzeba podarować w przeciągu tygodnia od sytuacji za którą jesteśmy wdzięczni. Ja np. podarowuję kartki wdzięczności na święta. Podarowuje je Paniom ekspedientkom z moich ulubionych sklepów, bibliotekarką itp.. 


Jak napisać podziękowanie


Na początek zwróć uwagę aby kartka była elegancka, możesz kupić gotową papeterię. Napisz sobie podziękowania na brudno. Sprawdź błędy ortograficzne i interpunkcję. Następnie przepisz na kartkę.  Zadbaj o znaczek, żeby jego wartość była zgodna z taryfą poczty. Pisz od serca. Każdy z nas uwielbia dostawać listy, kartki. Przynajmniej ja bardzo lubię. Zwłaszcza takie z podziękowaniem, albo życzeniami urodzinowymi, świątecznymi. 


Treść podziękowania

Zacznij od przywitania się.  Czy będzie to formalna forma czy nie formalna, zależy od tego jaka zażyłość łączy Cię z osobom do której piszesz, czy jest to podziękowanie za np. prezent dla cioci Kasi, czy za spotkanie biznesowe z Panem Kowalskim. Jeżeli jest to forma nieformalna to użyj imienia adresata, a jeżeli formalna to zwróć się per Pani, Pan i podaj nazwisko danej osoby. 

  • Witaj Kasiu !
  • Drogi wujku Juzku. 
  • Szanowny Panie Kowalski.

Następnie przejdź do konkretu. Tak podziękowanie to nie list. Napisz za co dziękujesz, jak się z tym czujesz. Opisz ile radości Ci sprawiła dana rzecz za którą jesteś wdzięczna. A jeżeli nie sprawiło Ci to radości to napisz, że doceniasz ich gest itd..  Podziękuj za czas, gest, prezent itd..

  • Dziękuję Ci Moniko za poświęcony mi czas.
  • Twój prezent sprawił mi ogromną radość.
  • Dziękuje za Twój hojny gest.

Dodaj zawsze dlaczego jesteś wdzięczny za daną rzecz, w czym Ci pomógł podarek, jak go wykorzystujesz, wykorzystasz. To sprawi przyjemność odbiorcy. Każdemu z nas jest miło gdy dowiaduje się, że jego praca, czas, pieniądze przyczyniły się do konkretnej rzeczy, do dobra. 

  • Dziękuję Ci Moniko za poświęcony czas, dzięki Tobie zrozumiałam że jest wartościowym człowiekiem. 
  • Twój prezent sprawił mi ogromną radość, wykorzystuje go codziennie do treningu.
  • Dziękuję Ci za Twój hojny gest ,dzięki niemu mogę spełnić swoje marzenie o kupieniu kursu dotyczącego produktywności. 

Tuż pod koniec możesz zaznaczyć, że nie możesz się doczekać kolejnego spotkania. Zaznacz danej osobie, że jest dla Ciebie ważna. Każdy z nas chcę mieć znaczenie i być docenianym nie tylko za to co oferuję ale w szczególności za to że jest.

  • Moniko nie mogę się doczekać kolejnego spotkania na naszym babskim wieczorze.
  • Wujku z niecierpliwością oczekuję Twoich kolejnych odwiedzin.
  • Panie Kowalski już się nie mogę doczekać aż Pana odwiedzę.

Na sam koniec powtórz podziękowania, zaznaczając za jaką okazję jesteś wdzięczny. 

  • Dziękuję Ciociu że pamiętasz o moich urodzinach.
  • Dziękuję Moniko ża zawsze mogę na Ciebie liczyć.
  • Dziękuję Panie Kowalski za docenienie mnie.
 
Podpis musi być odpowiedni do zarzyłości jakie łączą nas z adresatem.

Serdecznie pozdrawiam.
Z miłością Basia.

Kto może być adresatem naszych podziękowań ? 

Napisałabym, że każda osoba, która zrobiła dla nas coś miłego. Ciocia uszyła Ci szalik, Pani w sklepie zawsze miło Cię obsługuję, bibliotekarka zostawia Ci najlepsze książki. Jak widzisz powodów za które możesz być wdzięczna jest wiele. Oczywiście są takie rzeczy za które wypada podziękować, są to np. prezenty ślubne, obecność na ślubie, prezenty urodzinowe, prezenty z baby shower, prezenty z okazji chrztu itd..


Podsumowanie

Podziękowania w Polsce, nie są jakieś modne.  Bardzo żałuje z tego powodu, bo jest to coś naprawdę miłego. Coraz częściej jednak spotykam się z tym, że ludzie dziękują, robią to czasem smsem, mailem, lub postem na facebooku. Ja sama mam sentyment do podziękowań papierowych. Pewnie wynika to z mojego hobby jakim jest cardmaking. Uwielbiam robić kartki z podziękowaniami, sprawia mi przyjemność kiedy powoduje u kogoś uśmiech. A otrzymanie podziękowań sprawia radość osobie obdarowanej. Tego jestem pewna.

p.s A Ty wysyłasz podziękowanie osobie, która zrobiła dla Ciebie coś dobrego ? Co sądzisz o zwyczaju wysyłania podziękowań ? Czy wybrałabyś formę elektryczną czy papierową do takich podziękowań ? W jakiej formie sama byś chciała dostać podziękowanie ? Dostałaś już kiedyś podziękowanie ?

Pozdrawiam
Aneta




sobota, 26 lutego 2022

Nauka Języka obcego, jak za to się wziąć na 100%.

Język obcy



Z nowym rokiem często postanawiamy, że nauczymy się j-obcego. Co zrobić by wytrwać w tym postanowieniu ? Jak uczyć się j-obcego ? Ja postanowiłam,  że w tym roku nauczę się mówić w j-angielskim i że nauczę tego języka moje córki. Ogólnie bardzo żałuję, że od małego nie wprowadzałam angielskiego jako drugiego języka dla nich. Jednak jestem zdania, że na nic w życiu nie jest za późno. Często łapie się na tym, że ciągle czuje, że jestem na etapie początkowym nauki j-obcego. Wciąż kupuję książki dla początkowych.. A gdyby tak rzucić się na głęboką wodę ? Ja właśnie teraz tak robię. Uczę się języka w języku którego się uczę. Jednak te metodę polecam osobom, które już podstawy danego języka znają, albo uczyli się danego języka w szkole ale mają obawy że nic nie umieją. Uwierzcie, że język nie używany tak naprawdę z naszego mózgu nie znika, tylko leży zakurzony w jakimś ciemnym kącie naszego mózgu. Kiedy odświeżymy dany język to mózg zaskoczy i zdziwisz się jak wiele tak naprawdę umiesz, rozumiesz.

Moje sposoby nauki języka obcego


1 Czytaj książki w danym języku. Ja czytam moim dzieciom bajki. Oczywiście tłumaczymy sobie zdania, słowa na j-polski. Nie podpowiadajcie dzieciom. Ja pytam je jako pierwsze, jak myślą, co znaczy dane słowo, a całe zdanie ? Bo czasami dziecko może nie znać danego słowa, ale może z kontekstu wydedukować co znaczy te słówko.

2 Oglądaj filmy, bajki w danym języku. Gdy zaczynasz to polecam oglądać bajki np. Caillou, prosty język, wiele życiowych zwrotów, wyraźnie mówiący lektor. A gdy już jesteś na wyższym poziomie, czujesz że chcesz podnieść trudność, zacznij oglądać filmy, seriale. Na początek polecam proste lekkie seriale np. sex and the city, lipstick jungle, friends itd.. Potem możesz zacząć oglądać kryminały i bardziej tematyczne seriale, filmy, filmy dokumentalne. 

3 Słuchaj w ciągu dnia słówek, jak się je wymawia, co znaczą. Na Youtubie jest mnóstwo takich filmików typu 1000 podstawowych słów danego języka itd. Słuchaj jednej listy słów przez tydzień a zobaczysz efekty. Wzbogacisz w ten sposób swoje słownictwo.

4 Ucz się z kanałów do nauki, ja od siebie polecam :BBC kliknij ,  Daily English kliknij . Ja zwłaszcza korzystam z Dalily English z kursu English Today Beginner . To tak dla odświeżenia języka. 

5 Graj w gry planszowe, w języku angielskim. Ja kupiłam kilka gier do nauki słówek. Przykładowe gry:
Językomania , Na tropie angielskich słówek, Twórz też własne gry, zagadki.

6 Fajną metodą, jest metoda fiszek. Najlepiej gdy tworzysz je sam. Pamiętaj by na fiszce wypisać wyrażenie z użyciem danego słowa. To pozwoli Ci szybciej zapamiętać dane słowo i to w jakim kontekście możesz go użyć. 

7 Ucz się piosenek w danym języku. Jest to bardzo przyjemna forma nauki i bardzo popularna. Mniej popularną metodą jest nauka wierszy w danym języku. A tak samo daje fajne, konkretne rezultaty. 

8 Czatuj, pisz maila z osobami z danego kraju, którego języka chcesz się nauczyć. Bardzo fajna forma, ja uwielbiam poznawać nowe osoby. A im więcej znasz języków tym więcej możesz mieć znajomych. Znajomych z całego świata.

9 Lekcję z nativ speakerem, jak nie masz możliwości czatowania, mailowania z osobą z innego kraju to możesz skorzystać z płatnych portali, które dają Ci możliwość rozmowy z nativ speakrem. Jest to osoba biegle posługująca się danym językiem. 

10 Ucz się w parze. Fajnie uczyć się z kimś jeszcze, wtedy możecie między sobą konwersować w danym języku, pytać siebie nawzajem słownictwa. 

Podsumowanie

Nauka języka nie jest łatwa, gdy myślimy o tym procesie. W momencie gdy te naukę traktujemy jako zabawę, coś naturalnego, czasem nawet nieświadomego, wtedy jest łatwiej. Bo nasz mózg uwielbia rozwiązywać zagadki a język to nic innego jak cudowna, nieskończona łamigłówka.  Taki kod, umysł jeżeli mu pozwolimy chętnie go rozkoduje. Musimy mu tylko dać na to czas, bo nic nie przychodzi od zaraz, już, natychmiast. Oczywiście istnieją ludzie tz. poligloci i oni w mig uczą się języków. Jednak taki zwykły Kowalski powinien dać sobie przynajmniej rok na naukę. Ja właśnie dałam sobie rok, dwa lata. Jakie będą efekty przekonam się z czasem. I chętnie się nimi z Tobą podzielę. 

Pozdrawiam
Aneta

PS Daj znać czy uczysz się jakiegoś języka obcego, jakiego ? Napisz jak Ci idzie ? Jakie metody do nauki polecasz ?

sobota, 12 lutego 2022

Walentynki, zainspiruj się.

Walentynki




O walentynkach już sporo napisałam. Tu na przykład pisałam, jak przetrwać walentynki. Natomiast tutaj podałam 5 sposobów last minute, w jaki sposób można spędzic walentynki w domu. A W tym poście, uzewnętrzniłam się i napisałam, co uważam za najcenniejszy walentynkowy prezent. O czym mogę dzisiaj napisać ? O tym, że ja lubię celebrację, blichtr. Fajnie, że jest taki kolorowy, miłosny dzień. Jednak uważam, że o związek trzeba dbać cały rok. Pragnę się z Tobą podzielić moimi sposobami na dobry związek. Mój związek przeszedł też burze, ale teraz jest jeszcze mocniejszy. Mocniejszy niż kiedykolwiek. I jednym z aspektów umocnienia związku, jest właśnie umiejętność przejścia burzy w nim. Uważam, że młodzi ludzie zbyt szybko, często, się poddają. Może kiedyś napiszę wam o naszej burzy, teraz jednak odstawię ten temat na bok i pochwalę się tęczą. 


1 Drobne przyjemności

Miłość to nie drogie prezenty i szampan Monet, miłość to zaparzenie herbaty ukochanemu na wieczór, przygotowanie śniadania do pracy

2 Dotyk

Łatwo jest w codziennym biegu zapomnieć o dotyku. A on jest bardzo ważny w związku. Dotyk czyli pogładzenie po plecach, przytulenie, szybki buziak.

3 Kontakt wzrokowy

Ważne jest żeby dwoje ludzi, którzy tworzą związek rozumieli się bez słów. Jedno spojrzenie i Ty jedna wiesz o co chodzi. 

4 Sam na sam

Spacer, bądź weekendowy wypad za miasto. Tylko Ty i on. Nie tłumacz się, że nie masz z kim dzieci zostawić. Nawet jak nie masz rodziny, przyjaciół to możesz wynająć nianię. W związku według mnie oczywiście, istotne jest by dwoje ludzi mogło spędzić czas sam na sam. Bez dzieci, teściów. 


5 Intymność

Sex w związku jest kluczowy, zwłaszcza w tym wieloletnim. Kobiety częściej kochają emocjonalnie a mężczyźni fizycznie. Gdy go pożądasz on wie że go kochasz.

Podsumowanie

Miłość należy sobie okazywać cały rok, jest to może wyświechtane zdanie ale taka jest prawda. Dbajcie o siebie nawzajem. Okazujcie sobie szacunek, wspierajcie się. Związek ma powodować Twoje szczęście. A jeżeli Cię przytłacza, sprawia smutek, to może trzeba się zastanowić, czy warto ?  Związek ma Cię uskrzydlać, a nie podcinać skrzydła. Kochaj i daj się kochać <3
To taka moja 5. A Ty co uważasz za kluczowe w związku by isrka cały czas się paliła ?

Pozdrawiam
Aneta

środa, 9 lutego 2022

Farncuskie komedie część II, coś co tygryski, takie jak ja, lubią najbardziej.

Francuskie komedie


Zbliżają się Walentynki, być może spędzicie go w domu. Przy telewizorze i czymś smacznym. Chciałam polecić moje ulubione francuskie komedie. Uwielbiam francuski humor, być może Tobie też przypadną do gustu. Ostrzegam, można się uzależnić ! KLIK francuskie komedie część I pod linkiem znajdziecie mój stary post z francuskimi komediami. Ten post niejako będzie kontynuacją tego z linka. 

Lista 5 polecanych przeze mnie francuskich komedii


1 Za jakie grzechy, dobry Boże.


2 Wśród chwastów.
Nie znalazłam polskiego trailera. Cały film jest dostępny na Netflix.


3 Nic do ukrycia
 Nie znalazłam niestety trailera. Film dostępny na Netflix. Kliknij tutaj, to strona na filmwebie tej produkcji.

4 8 Rue de'l humanite.
Tytuł jest francuski ale film jest na Netflixie po polsku.


5  Nie jestem łatwy.
Ten film również jest dostępny na platformie Netflix.


Podsumowanie


I jak ? Znacie je ? Jakie są wasze odczucia co do filmów, które wymieniłam ? Będę wdzięczna, jak zawsze, za każde polecenie francuskich komedii. Liczę na to, że wszystkich nie znam ;). Wszystkie filmy które poleciłam, polecam z ręką na sercu. Ja się przy nich naprawdę świetnie bawiłam. Co więcej za każdym razem gdy je oglądam znajduje nowe perełki. 





 






poniedziałek, 7 lutego 2022

Ja i dieta. Moje doświadczenia z dietami. Nowy rok, nowa ja.

Dieta




Często wiele osób z początkiem roku postanawia się odchudzić. Zapisujemy się do dietetyka, kupujemy karnet na siłownię. U mnie jak wiecie jest postanowienie chodzenia na 1h spacery codziennie a także trening 2 razy w tygodniu. A jak jest z dietą ? Znacie moje postanowienie z codziennym piciem 2 l wody. Jeżeli chodzi o jedzenie, to aktualnie nie mam jako takiej diety. Wykluczam w tym miesiącu cukier. U mnie w domu są 3 główne posiłki i 2 pomiędzy. Czyli główne śniadanie, obiad, kolacja. Poboczne drugie śniadanie, podwieczorek. Ja nie podjadam między tymi posiłkami, a mimo to nie chudnęłam. Z moich obserwacji wynika, że jest to wina cukru, za małej ilości wody którą piję i zbyt małej aktywności fizycznej. 


Moje doświadczenia z dietą

Dwa lata temu po porodzie chodziłam do dietetyka. Na pierwszym spotkaniu Pani zrobiła ze mną wywiad. Musiałam opowiedzieć o której jem jaki posiłek, co lubię jeść, czego nie lubię, mierzyła mi uda, brzuch itd.. Zaznaczyłam na samym starcie, że chcę dietę wegetariańską. Przyznam, że ta dieta nie była zbyt ładna, urozmaicona. Posiłki które Pani mi wypisała, wymagały dużo czasu do przygotowania. Ogólnie chudłam 1 kg na 2 tygodnie. Potem waga się zatrzymała ale jak się mierzyliśmy to były efekty. Niestety rozhulał się korona wirus i zrezygnowałam z diety. 
 

Znane mi diety


Znam wiele rodzajów diet. Poniżej przykłady.

Dieta Atkinsa polega na wykluczeniu węglowodanów. Mięsa możesz jeść ile chcesz. Niestety jednak dieta ta jest uboga w witaminy i minerały. Dieta ta może pogorszyc twój stan zdrowia. Kuszące jednak jest to że stosują wszystkie jej zasady w ciągu miesiąca można schudnąć 5 kg. 

Dieta GL "Ładunek glikiemiczny"  dieta ta zakazuje nam jedzenia słodyczy oraz jedzenia o wysokim ładunku glikemicznym. Stosując jej zasady możesz schudną 1-2,5 kg tygodniowo.

Dieta strefowa polega na zachowaniu równowagi  trzeba się w jedzeniu stosować do proporcji 40% z węglowodanów, w 30% z białka i w 30% z tłuszczu. 

Strażnicy wagi, pamiętam że kiedyś w TV był taki program. Dieta ta opiera się na liczeniu kalorii. Dieta ta jest jedną z najlepszych jakie wymyślono. Nie trzeba się przy niej głodzić, jest zdrowa i zblinasowana.

Dieta zgodna z grupą krwi, czyli możemy jeść te składniki które sprzyjają naszemu organizmowi ze względu na grupę krwi. Nie jest to najlepsza dieta bo eliminuje konkretne składniki które ponoć nie sprzyjają nam ze względu na grupę krwi. 

Dieta Dąbrowskiej jest to owocowo-warzywny post. Dieta ta ma za zadanie oczyścić z toksyn nasz organizm. A efektem ubocznym jest utrata wagi.

Dieta Kwaśniewskiego jest to dieta wysokotłuszczową i nisko węglowodanowa. Dietę te stosuje się w leczeniu otyłości.



Podsumowanie

Tak więc z tych diet, które przedstawiłam najlepsza jest dieta Strażników wagi. Są to wiadomości w mega skrócie, jeżeli zainteresuję Cię któraś dieta, to poszukaj więcej informacji w sieci, książkach. Pamiętajcie żeby do diet podchodzić zdrowo rozsądkowo. To, że jakaś gwiazda chwali jakąś dietę nie znaczy to, że jest zdrowa i odpowiednia dla Ciebie. Z własnych doświadczeń muszę przyznać, że najlepiej udać się do dietetyka, który stworzy indywidualny jadłospis dla Ciebie. 

sobota, 5 lutego 2022

Zaplanuj ze mną Luty.

Planowanie



Każdego miesiąca robię kilka postanowień. Dziś przedstawię swoje plany na Luty.  Uważam, że spisanie swoich planów, postanowień przybliża nas do ich realizacji. A już ogłoszenie ich publicznie jeszcze bardziej pomaga dotrzeć do celu. Ponieważ, jak nie zrealizujemy swoich postanowień, to będzie nam najzwyczajniej wstyd przed osobami, które wiedzą o naszych planach. Tak więc postanowiłam ogłosić swoje plany, a na koniec miesiąca się z nich rozliczyć.

Moje plany na Luty

1 Uczyć się codziennie angielskiego z dziewczynkami
2 Ćwiczyć 2 razy w tygodniu
3 Chodzić codziennie na 1h spacery
4 Robić Igusiowi masarze Wilbarger 5 razy dziennie
5 Pionizacja Igusia 2 razy dziennie
6 Codziennie ćwiczyć z Jolą czytanie 
7 Odwiedzić mamę przynajmniej 1 raz
8 Wymiana ATC
9 Zrobić 2 makatki na bazarek Igusia
10 Pić 2 l wody dziennie
11 Zrezygnować z cukru, słodyczy
12  Zrobić 2 kartki okolicznościowe
13 Przeczytać 2 książki 

Coś więcej na temat moich planów


Mam dość sporo planów na Luty. Jednak większość jest przedłużeniem  planów ze stycznia. Nowością jest rezygnacja z cukru, słodkości. Mam do nich słabość. A waga ciągle stoi w miejscu. Dlatego postanowiłam coś konkretnie zmienić. Uważam, że jak sumiennie podejdę do tego postanowienia to waga nareszcie ruszy w dół. A jak będzie to czas pokaże. 

Język angielski, jego znajomość to podstawa w dzisiejszym świecie. Otwiera to przed nami ogrom możliwości. Ja sama znam angielski na tyle żeby oglądać filmy bez dubblingu, polskiech napisów. Jednakże mam problemy z wypowiadaniem się. Ogólnie marzy mi się, żeby moje dziewczyny były "dwujęzyczne". W "" bo jedna jest już nastolatką a druga  chodzi do zerówki. W każdym razie staram się aby obcowały z tym językiem codziennie. Czytam im anglojęzyczne książki. Gramy w gry w języku angielskim. Robimy różne ćwiczenia odnośnie słownictwa. 

Ćwieczenia 2 razy w tygodniu to u mnie nie jest prosta rzecz. Jednak będę się starać żeby w tym wytrwać. Najczęściej ćwiczę z Olą Żelazo i Moniką Kołakowską, czasem sięgam po trening z kanału Codziennie fit. Nie jest łatwo. Kiedy nie jestem w stanie zrobić danego cwiczenia to robię go po swojemu. Moja sprawność przez moją wagę bardzo sie obniżyła. Moim marzeniem jest zeby być bardziej wytrzymałą, mieć super kondycję.

Od początku roku staram się chodzić na 1h spacery każdego dnia. Ostatnio szyki popsuły nam wichury. Raz gdy się uspokoiło wyszliśmy i znienacka złapał nas grad. A wczoraj jak poszliśmy w las, mieliśmy trudności z przejściem przez naszą drogę, bo leżały powalone drzewa z korzeniami. Bardzo przypadło mi do gustu to postanowienie. Codzienna dawka ruchu zaliczona.

Od stycznia również robię Igusiowi masaże Wilbargera. Zostałam przeszkolona przez jego Panią z Wczesnego Wspomagania Rozwoju. Nie jest to łatwe zadanie ponieważ powinnam robić go 7 razy dziennie. Ja robię 5 razy dziennie. I jak na razie to nam wystarcza. Zobaczymy jakie będą efekty. Jakby co to zwiększę ilość wykonywanych masaży. Wstępnie tak się umówiłam z Panią z WWR. Masaż ten robi się po to żeby zwiększyć świadomość ciała w przestrzeni, zwiększyć czucie głębokie.

Pół roku temu kupiliśmy pionizator i pionizujemi Igusia. Zaczynaliśmy od 30 minut raz dziennie. A teraz pionizujemy go 2 razy po 30/40 minut. Aby pionizacja miała sens musi być robiona regularnie, a dziecko powinno prosto stać. Dlatego w większości przypadków stymuluje wtedy Igusia intelektualnie. Dwie pieczenie na jednym ogniu. On bardzo to lubi i sam się upomina o pionizację. 


Moja córka cały czas uczy się czytać. Kupiłam różowy materiał montessori i działamy. Chociaż w zerówce mają już trudniejsze teksty. Ja jednak bardzo cenię sobie metodę montessori i chcę zgodnie z nią uczyć w domu Jolcie. Ten różowy materiał naprawdę dobrze jej idzie więc pewnie za jakiś czas przejdziemy do niebieskiego. 

Mama ma urodziny. Więc mam w planach ją odwiedzić. Uwielbiam celebrować różne święta z rodziną. Tą najbliższą i dalszą. Za najbliższą uważam dzieci i Piotra. Za dalszą ale nadal bliską moją mamę i moje rodzeństwo. W tym roku złożyliśmy się dla mamy na przydatny dla niej prezent. Szczerze napiszę że wolę prezenty na które składa się więcej osób bo są konkretniejsze. 

ATC to mała forma cardmekingu. Wymiana ATC polega na wymianie się tymi maluchami z innymi twórcami. Ja w swojej kolekcji mam już 2 ATC, a teraz wzbogacę się o kolejne dwa. Fajne dziewczyny mi przyadły w wymianie. Wymianka ta jest organizowana ze względu na urodziny Artemisji Euniki Jedynak. Tematem tej wymianki jest MAGIA. 




Ruszyłam z  bazarkiem dla mojego synka. Przed nowym rokiem przestałam dodawać aukcję gdyż Iguś mi się rozchorował, potem były święta, potem znowu chorował. Teraz jednak tak się zorganizowałam żeby znów aktywnie działać. Postanowiłam również, że w Lutym wstawię dwie makatki. Moja córka potrafi je robić i mnie uczy. Widziałam piękności z sercem na środku i myślę, że właśnie takie wrzucę na bazarek. W sam raz na Walentynki.

Już od nowego roku staram się więcej pić wody. W tym miesiącu zamierzam codziennie pić 2 litry. To znaczy 8 szklanek 250ml dziennie. Mam nadzieję że wytrwam bo z reguły często zapominam o tym żeby pić. A dobre nawodnienie organizmu jest bardzo ważne. W końcu ludzki organizm w 60% składa się z wody. Przynajmniej u dorosłej kobiety.

Swoje hobby też wciągam w plan, ponieważ jak nie zaplanuję na nie czasu to nic nie zrobię. Ostatnio ciężko mi znaleźć na nie czas. A jak będzie w planie to nie ma zmiłuj się, trza brać się do roboty. A moja siostra poprosiła mnie o parę kartek więc mam motywację. W moich wartościach jest właśnie szczególne miejsce dla kreatywności, pasji. A moje hobby zapewnia mi to wszystko.

Z tym czytaniem to różnie bywa. Najlepsze że ja potrafię czytać kilka książek na raz. W styczniu do końca przeczytałam jedną. W tym miesiącu chcę przeczytać minimum dwie. W większości czytam o rozwoju dzieci, metodach uczenia się itd.. Interesuje się nauką, pracą mózgu, rozwojem dzieci. A książki które trafiają w moje ręce ostatnio mają po 300/400 stron.





środa, 2 lutego 2022

Jak zacząć pisać bloga ? 3 sposoby na pisanie bloga.

Blogowanie


Czym jest blog ?

To nic innego jak publiczny, zamieszczony w sieci  pamiętnik, dziennik. Blogowanie polega na umieszczaniu swoich wspomnień w sieci, upublicznianiu ich. Każdy może go zobaczyć i skomentować. Oczywiście możesz zastrzec że nie wolno go komentować itd.. Jednak z założenia jest to forma upubliczniania swojego zdania, życia w sieci. Pierwsze blogi powstały w 1999 roku. a w 2005 roku istniało już 20 milionów blogerek i blogerów. Jak widać pisanie internetowego dziennika, pamiętnika jest na topie. 

Jak pisać bloga ?

O czym pisać bloga ?

Bloga można pisać o sobie bądź o swoim hobby, biznesie, zwierzęciu. Wszystko zależy od Ciebie. Ja na początku chciałam pisać o swoim hobby. Potem o życiu, ale ukryłam te posty bo są dosyć kontrowersyjne i prywatne. Może kiedyś znów je udostępnie. Teraz piszę na wiele tematów ale w gruncie rzeczy o sobie, o hobby, o życiu. Piszę tak, żeby nie musieć się wstydzić za to co napisałam. Wiecie nie czuję zażenowania, że mój przyszły szef lub klient to przeczyta. Moim celem jest inspirowanie i motywowanie moich czytelników. Pokazywanie jak można cieszyć się z życia będąc Panią Domu, MaMuśką :). I że posiadanie dziecka z niepełnosprawnością to nie koniec świata. Bo zawsze jest wyjście. Wiem, że każdy przypadek jest inny. Jednak nie uważam za dobre użalanie się nad sobą i biadolenie jak mi źle.

3 sposoby pisania bloga.

1 sposób to pisanie tekstu,wierszy. Uzewnętrznianie się poprzez słowo. 
2 sposób to umieszczanie fotografii, obrazów. Uzewnętrznianie się przez obraz.
3 sposób to nagrywanie filmików,piosenek. Uzewnętrznianie się przez obraz, emocję, muzykę. Przez wiele zmysłów.

6 złotych zasad pisania bloga.

1 Bądź regularny.
2 Komentuj blogi innych.
3 Udostępniaj treści ze swojego bloga w social mediach.
4 Używaj słów kluczowych.
5 Dbaj o to by treść była na czasie. Sprawdzaj w wyszukiwarkach aktualne trendy.
6 Zawsze bądź wierny sobie, wyrażaj swoje zdanie nawet jeśli wzbudzi to kontrowersję. Bo tekst powinien wzbudzać emocję, prowokować dyskusję.

Podsumowanie 

Jeżeli chcesz żeby świat o tobie usłyszał. Poznał Ciebie, Twoje hobby to załóż bloga. Wyraź swoje zdanie publicznie. Przedstaw się szerszej publiczności. Odważ się być osobą publiczną. Być może Twój talent zostanie odkryty. Wielu blogerów piszę książki, prowadzi własne biznesy oparte właśnie na blogu. Uważam, że pokrótce ukazałam Ci na czym polega pisanie bloga, i sens jego pisania. 

Pozdrawiam Aneta
P.s Daj mi koniecznie znać w komentarzu gdy założysz bloga. Chętnie do Ciebie zajrzę. 





niedziela, 10 marca 2019

Jak odnaleźć hobby ?


Witaj !

W zeszłą niedzielę pisałam Ci o tym, jak wygospodarować czas na hobby, dzisiaj chcę Ci podpowiedzieć, jak je odnaleźć. Jak już wiesz z zaległych postów, ja odnalazłam swoje hobby przez przypadek. Prawda jednak jest taka, że świadomie podjęłam decyzję o tym, że cardmaking nim będzie. Wygospodarowałam na niego czas i pieniądze.. W dzisiejszych czasach większość ludzi sporo czasu spędza przed TV lub Netflixem, a jeszcze inni przed swoim smartfonem. Pisałam Ci już o plusach posiadania hobby i przypomnę Ci jeszcze raz, nic tak nie uchroni nas przed współczesnymi chorobami cywilizacyjnymi jak np. depresja itd.. niż hobby. Dlatego poświęć chwilę czasu i odnajdź to co Cię relaksuje. 

Dzieciństwo, drogowskaz w odnalezieniu hobby.

Przypomnij sobie co sprawiało Ci radość gdy byłeś dzieckiem. Może to była piłka nożna, a może wspinaczka górska, malowanie, gra w teatrze, gra na gitarze.. Zadaj sobie pytanie, co się stało, że już tego nie robisz. Następnie wyobraź sobie jakbyś się czuł gdybyś na nowo zaczął uprawiać te hobby. Sprawiałoby Ci to przyjemność, odczuwasz relaks na samą myśl o powrocie do tych zainteresowań ? 

Pieniądze, hobby to koszt czy przychód ?

Przy wyborze hobby, powinieneś zastanowić się ile pieniędzy jesteś w stanie na nie przeznaczyć. Ponieważ bywają zainteresowania bardzo kosztowne i mniej kosztowne. Istnieją takie, które generują dodatkowy przychód i takie, które tylko pieniądze pochłaniają. Czy zależy Ci na dodatkowym zarobku, czy tylko na odstresowaniu się. 


Czas jaki jesteś w stanie poświęcić swoim zainteresowaniom ?

Jeżeli jesteś osobą pracującą to wiadomo, że nie jesteś wstanie poświęcić tyle czasu na hobby co osoba na emeryturze. Dlatego zastanów się nad czasem jaki jesteś w stanie poświęcić na zainteresowania. Czy chcesz bardziej zajmującego hobby, czy mniej ?

Kontakty społeczne. 

Osoby, które wykonują pracę wśród ludzi bardzo często potrzebują hobby, które nie będzie wymagało kontaktów społecznych. Osoby natomiast mające pracę, w której nie mają kontaktu z ludźmi chętnie relaksują się w większych grupach ludzi. Wybierz hobby które spełni w tym temacie Twoje oczekiwania. 


Twoja natura.

Pomyśl o tym jaki zawód teraz uprawiasz a o jakim marzyłeś w dzieciństwie. Być może uczysz matematyki a zawsze chciałeś zostać poetą. Bardzo często ludzie wybierają sobie hobby przeciwstawne do zawodu jaki aktualnie wykonują. Może w Twoim przypadku też się taki wybór sprawdzi.


Hobby jako wyzwanie.

A może potrzebujesz w swoim życiu wyzwania. Od dłuższego czasu prowadzisz monotonne życie i chciałbyś się sprawdzić. Taką okazję daję Ci właśnie hobby, które podważa Twoje zdolności. Przykładowo jesteś słaby z matematyki ? Uczyń z niej swoją pasję i pokarz światu, że możesz być w niej najlepszy.  


Hobby czy zbieractwo ?

Zastanów się, czy interesuje Cię samo hobby, czy otoczka z nim związana. Musisz wybrać działanie czy kupowanie. Co Cię bardziej kręci. Jeżeli uwielbiasz kupować wędki ale nie koniecznie jeździć na ryby, to stań się kolekcjonerem.  Natomiast jeżeli chcesz łowić ryby to zostań wędkarzem.


Hobby sposobem na życie.

Odnalazłeś już swoje hobby to daj mi o tym znać, jestem ciekawa tego co Cię pasjonuję. Zdaje sobie sprawę, że wybór hobby wcale nie jest taki łatwy. Uważam jednak, że warto się pogłowić i je dla siebie odnaleźć. Uwierz mi na słowo, że nic tak nie motywuje człowieka do porannego wstawania jak jego pasja.

Pozdrawiam i dziękuję Ci za czas poświęcony na przeczytanie tego posta.
Życzę kreatywnego dnia.
Baw się dobrze :*
Aneta








niedziela, 3 marca 2019

Czas na hobby - jak go wygospodarować ?

Witajcie kochani !

Niedziela, to czas na herbatkę. Dlatego przygotujcie się na długaśny post. Dowiesz się z niego, jak znaleźć czas na hobby. Nic tak mnie nie relaksuje, jak czas poświęcony mojej pasji. Chciałbyś się pozbyć stresu związanego z pędem życia ? Odczuwasz napięcie, które nie pozwala Ci spać, żyć ? Zastanawiasz się, jak to się dzieję, że Kasia jest zawsze uśmiechnięta i zrelaksowana ? Odpowiedź jest prosta, ona żyje z pasją. Ty też tak możesz ! Postanów, że już dzisiaj poświęcisz chwilę na odnalezienie swojego "konika". Każdy ma bzika na punkcie czegoś. Moim jest cardmaking i scrapbooking. Mogę wydać na nie wszystkie pieniądze, jakie mam, nie zastanawiając się, czy mi się to zwróci. Niektórzy wydają tak kasę na ciuchy, klocki lego itd.. Ja przepuszczam ją na papier..

Stres, po czym go poznać, jak pokonać ?

Cardmakingiem zajmuję się hobbystycznie od ponad 7 lat, przedtem tworzyłam nieregularnie, nie zagłębiając się bardziej w temat.. Dzisiaj jestem świadomą cardmakerką, odróżniam różne techniki, wiem co to embossing - znam jego rodzaje, kupuje książki związane ze swoimi zainteresowaniami itd. Przedtem uważałam, że nie mam czasu na hobby. Czas zajmowała mi nauka i praca. Byłam bardzo zestresowana, odczuwałam bliżej niezidentyfikowany ból szyi, miałam nawet podejrzenie raka. Mądra Pani doktor powiedziała mi, że za rzadko poświęcam czas na patrzenie w niebo. Ktoś mógłby powiedzieć, że Pani doktor powinna popukać się w czoło i nie bagatelizować objawów. Moją chorobą był brak czasu dla siebie. Pierwszy raz ból znikł w momencie gdy zaczęłam chodzić na profesjonalny masaż.. Wtedy zdałam sobie sprawę, że mój ból jest związany z napięciem mięśni. Zaczęłam czytać artykuły na ten temat. Dowiedziałam się, że napięcie emocjonalne potrafi gromadzić się w naszym ciele. Są to tz. objawy somatyczne. Ma to związek z naszą psychiką. Kiedy organizm nie potrafi sobie radzić z emocjami to wyrzuca je w postaci bólu, napięcia mięśni, bezsenności itd..

Dziecko, ogarnij czas !

Siedem lat temu urodziłam dziecko i przewartościowałam swoje życie. Dotarło do mnie, że żyjąc jak żyłam długo nie pociągnę. A miałam już dla kogo żyć. Postanowiłam prowadzić bardziej uważne życie, spokojniejsze. Na początku było ciężko. Miałam przy sobie małego bezradnego człowieka. Przeczytałam, że dzieci wymagają, najlepiej się rozwijają, kiedy mają stały rytm dnia. Postanowiłam taki wprowadzić w swoim domu. Zaczęłam od tego, że przez bity tydzień zapisywałam wszystko co robiłam ja, moje dziecko i mój partner. Co do minutki. Zaobserwowałam, że moje maleństwo ma już swój rytm, dlatego dostosowałam do niego plan naszej całej rodzinki. Wiedziałam już, o której muszę wstać żeby spokojnie się umalować, zjeść. Tak, musiałam wstawać przed maleństwem. Odkąd miałam plan to nagle zaczęłam mieć sporo wolnego czasu. Na początku traciłam go na bezsensowne serfowanie po sieci, oglądanie seriali itd.. Ile jednak można ? Zrewidowałam czas spędzany na tz. zapychaczach i postanowiłam odnaleźć swoje hobby. 

Hobby, jak je odnaleźć ?

Od zawsze uwielbiałam tworzyć coś z niczego, tz. DIY, handemade, rękodzieło. Jako nastolatka w trudniejszych momentach swojego życia robiłam "colage" i "kartki okolicznościowe". Wtedy nie wiedziałam, że to co robię nazywa się cardmekingiem i artjurnalem. Przelewałam na papier swoje emocje. Pewnego razu koleżanka zapytała mnie, czy nie wiem gdzie mogłaby kupić kartki na Boże narodzenie. Wtedy powiedziałam, że chętnie je dla niej wykonam. Robiąc te pracę, zdałam sobie sprawę, że sprawia mi to ogromną frajdę i że chętnie bym zajęła się tym na 100%. Tak odkryłam co mnie kręci. Był to papier. Jak widać, swoje hobby można odkryć przez przypadek. Wystarczy sobie przypomnieć, co zajmowało nas jako dzieci. Bo w pasji chodzi o radość, bezinteresowność naszych działań. Nie możemy odczuwać presji, napięcia. Wiadomo im więcej czasu spędzamy nad naszymi zainteresowaniami tym bardziej się w danym temacie rozwijamy. Stajemy się coraz lepsi w danej dziedzinie. Nie może to jednak stać się naszą obsesją ponieważ stracimy wtedy frajdę z odkrywania nowych horyzontów. A jak wiadomo im dalej w las tym więcej drzew. Tak samo jest z naszym hobby im więcej umiemy, wiemy tym zdajemy sobie sprawę, jak wiele jest jeszcze do odkrycia, nauczenia się. Ja przynajmniej tak mam. 

Zarządzanie czasem, jak znaleźć go na pasje.

Aktualnie moje hobby stało się też moją pracą. Dlatego spędzam nad nim naprawdę dużo czasu. Nie prowadzę działalności gospodarczej, mam w planach prowadzić firmę nierejestrowaną. Czyli potencjalnie w każdym miesiącu mogę dorobić do 1025zł. Jak na razie w ogóle nie dorabiam. Tylko tworzę. Mam zamiar ruszyć z taką formą działalności od Maja. Wtedy moim obowiązkiem będzie rewidowanie przychodów i rozchodów. Więcej na ten temat możecie poczytać TUTAJ. A co zrobić kiedy pracujemy na etacie, mamy rodzinę itd.. Swego czasu byłam w takiej sytuacji i znajdowałam czas na hobby. Kiedy ? Wieczorami. Nie był to każdy wieczór. Na początku było to 30 minut w tygodniu, później godzina, następnie dwa razy w tygodniu po godzinie. Można ? Można. Tylko trzeba chcieć. 

Art terapia dobra na wszystko !

Odkąd mam pasję moje życie nabrało barw. Uważam wręcz, że obcowanie ze sztuką, działaniami artystycznymi zapobiega chorobom psychicznym. Znam nie jedną osobę, która dzięki art terapii wyszła z choroby. Dlatego zamiast leczyć, lepiej jest zapobiegać. A nie ma lepszej profilaktyki niż działanie. Masz zainteresowania ? To poświęć im czas. Zrób to już dzisiaj, nie czekaj aż stres, pęd współczesnego świata Cię zje.  

Pozdrawiam i dziękuję za czas poświęcony na przeczytanie tego posta.
Życzę Wam kreatywnego tygodnia.
Bawcie się dobrze :*
Aneta







niedziela, 4 marca 2018

Jak stać się konsekwentnym ? 5 sposobów

Każdy z nas miał kiedyś problem z wytrzymaniem w swoich postanowieniach. Ile to już razy obiecałaś sobie że będziesz regularnie ćwiczyć, zdrowo się odżywiać, że będziesz regularnie uczyć się języka obcego ? Ja dopóki nie poznałam tych 5 wspaniałych technik często tak miałam, że coś sobie obiecywałam, przez jakiś czas udawało mi się być konsekwentną aby potem zapomnieć o tych postanowieniach bezpowrotnie. 



1) Zobacz cel, każde działanie ma jakiś cel. Dobrze jest wizualizować go sobie. Np. chcesz mieć super figurę to wytnij zdjęcie modelki z taką figurą, doklej do niej swoją twarz i za każdym razem kiedy zwątpisz spójrz na cel. Pamiętaj, że to Ty za jakiś czas, czas systematycznych ćwiczeń. Dodatkowo wizualizując sobie cel będziesz pamiętać po co wykonujesz daną czynność. Masz jasno wytyczoną drogę.

2) Opracuj bitwę, zapisz sobie na kartce wszystko co może stanąć Ci na przeszkodzie do osiągnięcia wyznaczonego celu. Następnie opracuj strategię jak będziesz sobie z tymi przeszkodami radzić. Np. ustal karę za brak konsekwencji.. Coś co będzie Cię mobilizować do regularności w iściu wyznaczoną ścieżką.

3) Zaplanuj strategię, w jaki sposób planujesz osiągnąć wyznaczony cel. Opisz swój plan, krok po kroku, co musisz zrobić aby osiągnąć wyznaczoną metę. Każdy podróżnik potrzebuje mapy i Ty tak samo, stwórz jej legendę aby po drodze się nie zgubić. Plan pozwala nam się poruszać wciąż do przodu, komunikuje nam w jakim miejscu w danym momencie jesteśmy.

4) Ignoruj swoje uczucia/myśli, aby być konsekwentnym należy przeciwstawiać się negatywnym myślą, uczuciom. Kiedy nasz wewnętrzny głos podpowiada nam że coś jest bezsensu to musimy się zmusić aby znaleźć kontrargumenty. Tak aby na nowo wzbudzić w sobie zapał do danej czynności. A jeżeli nie potrafimy znaleźć pozytywów to po prostu zignorujmy swoje uczucia i róbmy swoje, czyli róbmy to co przybliży nas do wyznaczonego celu.

5)  Złap to, czyli trzymaj się tego co jest pozytywne. Kiedy dojdziesz do pierwszego kroku który przybliży Cię do celu, to chwyć się go aż dojdziesz do następnego. Skupiaj się na swoich sukcesach. Porażki też się pojawią i uwierz one też przybliżają Cię do celu. Pamiętaj jednak, że to ćwiczenie czyni mistrza. Jeżeli coś Ci nie wychodzi powtarzaj to aż do skutku.

Powodzenia moi drodzy. 

P.s.
Będzie mi niezmiernie miło jeżeli podzielicie się ze mną swoimi strategiami na to jak stać się konsekwentnym. Opowiedz mi o sytuacji w której wykazałeś się konsekwencją, co Ci w tym pomogło. Twoja historia, rada może w przyszłości komuś tu zaglądającemu pomóc.
Z góry dziękuje za Twój poświęcony czas na napisanie komentarza.

czwartek, 22 lutego 2018

Chorowanie = nuda ?

Zmogła mnie choroba. I myślałam że zejdę z nudów. Bo co można robić leżąc w łóżku ? No właśnie co ?  Po pierwsze można nadrabiać seriale. Po drugie poczytać książki. Po trzecie nadrobić stare numery gazet. Pospać też można. I poczytać blogi.. Ale komentować już  nie można.. Nie wiem czy wiecie ale jesteśmy inwigilowani przez pracowników ZUS i jeżeli jesteśmy chorzy to musimy leżeć i nie możemy być aktywni w sieci. Ponoć taka aktywność świadczy o tym, że jesteśmy zdolni do pracy. Bardzo mnie to zirytowało bo po przespaniu dwóch dni korciło mnie do napisania posta, bądź chociaż pokomentowania innych blogów. Powstrzymałam się jednak i poświęciłam czas na regenerację. Leżałam, spałam itd..

A Ty co robisz kiedy chorujesz ?

Odkryłam też dwa moim zdaniem świetne seriale.
1) Lista klientow
2) Jane the Virigin


Lista klientów opowiada historię "samotnej matki", która została porzucona przez męża. Tak naprawdę serial zaczyna się sielanką, jest pełna rodzina, są właśnie urodziny męża głównej bohaterki. Niestety sielanka nie trwa długo, następuje kłótnia o pieniądze. Okazuje się, że małżeństwo jest zakredytowane.. I napięcie między małżonkami nie do zniesienia. Na domiar "złego", bohaterka znajduje pracę, co przytłacza jej męża.. I mąż pewnego dnia znika.. Riley bo tak ma na imię główna bohaterka, dowiaduje się, że jej praca nie jest do końca legalna. 90% czynności jest legalnych a reszta nie interesuje szefowej. To znaczy, że nasza bohaterka pracuje w salonie masażu w którym klienci oczekują innego finału niż zwykła masażystka może zaproponować. Riley aby utrzymać rodzinę godzi się na bonusy dla klientów i tu zaczynają się kłopoty. Mąż po jakimś czasie wraca, ona awansuje i zostaje menadżerką salonu, przez co dzierży listę klientów. Klientów którzy swoje wizyty w salonie woleli by utrzymać w sekrecie. Niestety wielu osobom zależy na zdobyciu tej listy.. Polecam osobom które lubią kryminalne zagwozdki,oraz chciałyby się dowiedzieć jak to jest prowadzić podwójne życie. Jak takie życie odbija się na psychice człowieka.



Jane the Virgin, serial tudzież telenowela o dziewczynie, która jako dziecko obiecała sobie, że do dnia  ślubu zostanie dziewicą. Niestety jej plan się nie powiódł i to nie z jej winy. Mowa jest w nim o sztucznym zapłodnieniu, aborcji, lesbijskiej miłości, mafii.. Dla każdego coś dobrego. Mamy zaszczyt obserwować główną bohaterkę w trakcie ciąży. Oglądamy jej wzloty i upadki. W tle obserwujemy perypetie jej mamy, byłego narzeczonego, ojca jej dziecka Rafaela i mnóstwa innych pobocznych postaci. Po urodzeniu dziecko zostaje porwane..

Jak widać miałam co oglądać i się nie nudziłam. 

środa, 14 lutego 2018

Last minute. 5 sposobów świętowania walentynek w domu. TANIM KOSZTEM.

Dziś obchodzimy dzień zakochanych. Dla jednych jest to moment celebrowania swojej miłości dla innych komercyjne , kiczowate święto. Co bym nie przeczytała na temat tego dnia to i tak mi się podoba. Uważam że warto jest się zatrzymać i delektować swoją drugą połową. Nikt przecież nie każe nikomu w ten dzień czegokolwiek kupować itd. 


Od paru lat spędzam walentynki w domu. Z tej okazji staram się poświęcić więcej czasu swojemu partnerowi. Dzisiaj przedstawię Ci 5 sposobów świętowania walentynek w domu tanim kosztem.

1) Wspólne oglądanie filmów, może się to wydawać sztampowe ale gdyby tak obejrzeć razem horror ? Nie ma nic przyjemniejszego niż wtulanie się ze strachu w ramię swojej drugiej połówki.

2) Piknik, poszalejcie i rozłóżcie w salonie koc. Zróbcie wykwitne kanapki, upieczcie/kupcie rogale, postawcie dobre wino. Włączcie w tle odgłosy natury i cieszcie się swoją obecnością, rozmawiajcie o tym co was cieszy, za co się kochacie itp. Bądźcie dla siebie tu i teraz.

3) Zagrajcie w szachy. Możecie być jedną z tych par co nie mają sobie już za dużo do powiedzenia. Na ratunek przychodzą szachy. Na start ustalcie przyjemną nagrodę dla zwycięscy. Gra ta wymaga dużego skupienia, dlatego nadaje się dla milczków. Poza tym warto grać w nią z osobą którą się dobrze zna, ponieważ aby wygrać trzeba umieć przewidzieć ruchy przeciwnika. 

4) Domowe studio masażu. Wystarczy odrobina podgrzanej oliwy z oliwek, sprawne ręce i łóżko. Nie ma nic przyjemniejszego niż dotyk. Warto wykonać delikatny masaż. Umówcie się ile czasu jedna osoba robi drugiej masaż. Pamiętajcie o włączeniu w tle klimatycznej muzyki.

5) Randka w domowych pieleszach. Przygotujcie razem kolację dla dwojga. Postarajcie się o tz. dania z afrodyzjakiem. Niech będą seksowne, estetyczne. Tak abyście po jej przygotowaniu z przyjemnością zasiedli do jedzenia. Lubię tak we dwójkę pichcić, uważam że to wzmacnia poczucie więzi.

Zdaje sobie sprawę że nie wszyscy obchodzą walentynki. Z różnych powodów, jedni są wdowcami, inni singlami. Nie zapominajmy jednak, że to przede wszystkim święto miłości. I warto ją sobie okazywać na co dzień choćby drobnymi gestami.. A jeżeli jesteście samotni to spędźcie ten dzień na okazywaniu miłości sobie samym. Sposobów na to jest wiele.. Kochajmy bo miłość to światło w mroku. Tego naszego życiowego padołu.

Dajcie znać w komentarzu jak sami spędzacie walentynki. Podoba wam się to święto, czy was irytuje ?

wtorek, 7 lutego 2017

Inspirujący ludzie, wywiad z Izabelą z bloga www.izzynatropie.pl

Witaj, dzisiaj zapraszam Cię na wywiad z Izabelą właścicielką bloga izzynatropie.

A: Witaj, bardzo proszę przedstaw się czytelnikom. 

I: Dzień dobry! Nazywam się Izabela Gettel, jestem z zawodu hodowcą koni i fotografem. Na co dzień zajmuję się swoim szesnastoletnim kocurem Maxem, jeżdżę z siostrą i jej chłopakiem oraz watahą 7 psów na wyścigi psich zaprzęgów, a gdy mam kilka chwil wolnego czasu, zagrzebuję się w serialu, chodzę do kina lub czytam dobrą zagraniczną fantastykę.

A: Jak się zaczęła Twoja pasja do fotografowania ? 

I: Moja przygoda z fotografowaniem zaczęła się w 2010 roku, gdy moja starsza siostra dostała na święta lustrzankę. Często spędzałam czas u niej w domu, chodziłyśmy razem na spacery z jej psem Ziomkiem rasy siberian husky, który stał się moim pierwszym psim modelem. Dzielnie znosił pozowanie, bieganie za patykiem i piłką, a niedługo później zaczęłam jeździć z siostrą na zawody psich zaprzęgów. Można powiedzieć, że fotografii nauczyły mnie zwierzęta, co widać do dzisiaj – zdecydowanie łatwiej przychodzą mi kadry zwierząt – koni i psów, moich głównych tematów zdjęć, niżeli samych ludzi. 

A: Co jest Twoją inspiracją ? 

I: Praktycznie wszystko, co mnie otacza! W którymś momencie fotografia staje się „zboczeniem zawodowym”. Ktoś widzi brzydką, nijaką uliczkę – ja widzę świetne miejsce do sfotografowania; komuś nie podoba się jakaś osoba – dla mnie jest to niezwykle urodziwa osoba, która świetnie pasowałaby mi do sesji z psem lub koniem, którą chciałabym wykonać. Można powiedzieć, że podchodzę do otaczającego mnie świata nieco inaczej niż normalni ludzie, bo prawie wszystko rozważam pod kątem „tutaj byłaby fajna, klimatyczna sesja zdjęciowa; ta osoba świetnie nadawałaby się do koncepcji sesji, którą planuję”. Kilka osób już mi to wytknęło, ale gdy tylko spotkam się ze znajomymi fotografami, wszyscy przeżywamy to samo. Czasem wręcz zdarza się tak, że gdy jedziemy autem i widzimy świetnie oświetlone miejsce, wzdychamy do siebie głośno i komentujemy, kogo byśmy tam sfotografowali. 


A: Kto jest Twoim mistrzem ? 

I: Trudne pytanie, przyznam szczerze, ale jest kilka osób, które bardzo cenię w fotografii. Od początku mojej przygody z fotografią koni niezaprzeczalną inspiracją i mistrzem była, jest i pewnie będzie już zawsze – Kasia Okrzesik-Mikołajek. Jej zdjęcia koni są niesamowite, pokazują ich piękno, majestat i wolność, które tak cenię w tych zwierzętach. Aż chciałoby się kupić wszystkie, oprawić w ramy i powiesić na ścianie! 

Kolejnym mistrzem jest dla mnie Margarita Kareva – wiele jej zdjęć potrafi przenieść do innego świata – bajki, gdzie wszystko może się zdarzyć. Ujęły mnie sesje zdjęciowe jej autorstwa z udziałem zwierząt i po cichu marzę, że kiedyś też będę mogła się pochwalić takimi kadrami w portfolio.
Na spore wyróżnienie zasługują tutaj Kirsty Mitchell oraz AU-CONTRAIRE – co prawda fotografują głównie portrety modelek, ich zdjęcia są, tak jak Margarity, drzwiami do innego, niesamowitego świata. Każdy ze strojów zachwyca, kadry są dopieszczone pod każdym względem, modelki świetnie współpracują i efektem tego są zapierające ujęcia w portfolio obu pań. Gdy widzę ich kadry, zastanawiam się, z jakim zwierzęciem zestawiłabym te konkretne modelki w tych konkretnych lokalizacjach. Świetne ćwiczenie na pobudzenie kreatywności i stworzenie własnych projektów sesji zdjęciowych! 

Prawda jest taka, że fotografia współczesna jest o tyle piękna, że praktycznie każdy może stać się dla nas mistrzem. Co i rusz natykam się na niesamowitych artystów tworzących kadry nie z tego świata. I cieszę się, że mam dostęp do tych fotografii i mogę je podziwiać. Już teraz Facebook czy inne portale społecznościowe pękają mi w szwach od niesamowitych kadrów – ale to dla mnie dobre – mam ogromną dawkę inspiracji każdego dnia i wiem, że to, co robię, ma sens. 

A: Co byś doradziła komuś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z fotografią ? 

I: Przede wszystkim nie poddawać się – ta mnogość innych fotografów, o których wspominałam wyżej, może czasem przytłaczać. Ktoś może pomyśleć sobie – ja tak nigdy nie będę umieć, nie ma sensu. Jest sens!  Dzięki popularyzacji fotografii oraz ogólnodostępności materiałów do nauki można dokonać wręcz niemożliwego. I trzeba pamiętać, że każdy kiedyś zaczynał, więc nawet jeśli na początku jest ciężko, zawsze znajdą się tacy, którzy będą wspierać na każdym kroku i dopingować. Warto podpatrywać lepszych, wrzucać swoje zdjęcia na grupy fotograficzne, prosić o rady, pomoc – kiedyś to na pewno zaprocentuje! 

A: Opisz swój najtrudniejszy projekt. 

I: Wszystkie te, których jeszcze nie wykonałam! Organizacja kilku rzeczy, które są przede mną, to spore nakłady finansowe, czasowe, a przede wszystkim wahanie – czy robić teraz, czy jeszcze poczekać i nie wychylać się przed szereg. Jestem pod tym względem perfekcjonistką – jeżeli tworzę projekt, angażuję się w niego – chcę, by wypadł jak najlepiej, zwłaszcza ten, który jest ściśle związany z moją pasją. Stąd wszystkie sesje zdjęciowe, których jeszcze nie wykonałam, a chcę je zrobić – są moimi najtrudniejszymi i największymi wyzwaniami.
Dla fotografa dziecięcego czy krajobrazowego każda moja sesja z udziałem zwierząt może być trudnym projektem. Bo to tylko zwierzę – wszystko się może zdarzyć. Koń może się spłoszyć i kogoś stratować, pies odwróci się ogonem do obiektywu, skunks czy sowa odmówią kompletnie współpracy. Niedawno wykonywałam sesję zdjęciową na zaliczenie jednego z przedmiotów na studiach i potrzebowałam na planie zdjęciowym kilku lamp, konia wykonującego sztuczki oraz dzieci-gimnastyczki. Wszystko mogło pójść źle! Na szczęście odpowiednie przygotowanie do sesji, świetni modele i pomocnicy sprawili, że zdjęcia poszły w miarę sprawnie, a ja dzięki nim zaliczyłam nie tylko studia, ale też obroniłam pracę dyplomową. I mam wspaniałe kadry, które do dzisiaj cieszą fanów i mnie. 

A: Czy rzeźbienie bycie fotografem jest opłacalne finansowo ?

I: Oczywiście, że tak! Wszystkie pieniądze, które zainwestowałam w warsztaty i plenery fotograficzne zwróciły mi się w postaci nowych fanów i klientów, o czym zresztą pisałam u siebie na blogu. Każda inwestycja w pasję, której się poświęcamy, nie jest złą inwestycją – pytanie tylko, czy później skorzystamy z tego, co dostaniemy w zamian w postaci pozytywnego feedbacku czy ofert od klientów. Efektów możemy nie dostać od razu – ale kiedyś przyjdą. Dlatego tak ważne jest rozwijanie się i dążenie do szukania nowych możliwości rozwoju.
Ja, mimo że fotografuję już 7 lat, nadal poszukuję nowych wyjazdów fotograficznych – nawet jeżeli nie dowiem się czegoś super wartościowego, to poznam świetnych ludzi, sfotografuję coś nowego i ciekawego, a także odwiedzę interesujące miejsca.

A: Fotografia to Twoje hobby, czy zawód ? 

I: I jedno, i drugie! Od zawsze byłam zwolenniczką całkowitego poświęcania się swoim pasjom i przekuwania ich w zawód. Dlatego zostałam z zawodu hodowcą koni, instruktorką jazdy konnej, a także fotografem i studiuję dziennikarstwo ze specjalizacją fotografia, co jest kontynuacją poprzednich studiów fotografii artystycznej. Wszystkie moje wybory były podyktowane pasjami, by połączyć je w jedno. Piszę na blogu o fotografii i zwierzętach, co chwila wyjeżdżam na sesje, gdzie fotografuję niesamowite konie, psy czy inne czworonożne stworzenia – lepszej pracy nie mogłam sobie wymarzyć! Choć nie zawsze jest łatwo, choć często dopadają mnie wątpliwości, ciągle odnajduję w tym wszystkim iskierkę nadziei - pozytyw, który daje ogromnego kopa oraz energię na dalszy rozwój i działanie. 


A: Jak udaje Ci się pogodzić życie codzienne z Fotografowaniem ?

I: Czasami jest bardzo ciężko. Niestety nadal bardzo wielu ludzi uważa, że fotografia jest prosta – pstrykam kilka fotek i gotowe. Prawda jednak jest taka, że sesja w plenerze może trwać do 3 godzin, a później kolejne 12 (jak nie więcej) siedzę przed komputerem, przeglądając zdjęcia, wybierając najlepsze, poświęcając każdemu kadrowi tyle czasu, ile potrzebuje, by stać się perełką. Jedno zdjęcie wymaga 5 minut obróbki – inne nawet godziny. A gdzie sen, gdzie obowiązki domowe, normalna praca, spotkania ze znajomymi, zwykły odpoczynek od problemów? Często zdarzają się klienci, którzy chyba nie dopuszczają do siebie myśli, że fotograf to nie robot – ma też swoje obowiązki, potrzeby i żyje jak każdy inny człowiek. 
Na całe szczęście kocham fotografię na tyle mocno, że nawet tak uparci klienci nie są w stanie zbrzydzić mi pracy i serca, które wkładam w każdy kadr.

Dziękuję za udzielenie mi wywiadu. I życzę powodzenia w dalszych projektach. 

wtorek, 24 stycznia 2017

Inspirujący ludzie, wywiad z Izabellą, autorką bloga www.kawalciacha.pl

Witaj drogi czytelniku, dziś pragnę  Ci przedstawić wywiad z autorką bloga www.kawalciacha.pl. Izabella rzeźbi w cukrze. A rzeźbienie jak wiadomo zalicza się do sztuki. Zapraszam do zapoznania się z wywiadem.

A: Witaj, bardzo proszę przedstaw się czytelnikom.
I: Mam na Imię Izabella i pochodzę z serca Śląska. Na co dzień pracuję zawodowo i pomagam w dorastaniu moim dwóm cudownym, nastoletnim córkom.
Od kiedy pamiętam interesowały mnie komputery a potem także fotografia i gdyby ktoś, kiedyś powiedział mi, że moją największą pasją w życiu stanie się sugarcrafting, uznałabym to za świetny dowcip ;)  

A: Jak to się stało, że zaczęłaś rzeźbić w cukrze ?
I: Jak to często bywa w życiu – zupełnie przypadkiem. Przygotowywałam menu na przyjęcie halloweenowe, które planowaliśmy wydać dla przyjaciół. Na liście znalazły się same „straszne” potrawy i brakowało mi tylko pomysłu jak w to wszystko wkomponować tort. Poszperałam nieco w internecie i odkryłam że tort wcale nie musi wyglądać jak tort, ale może wyglądać jak: dynia i to był strzał w dziesiątkę. Postanowiłam zrobić mój pierwszy w życiu tort w stylu angielskim.
Z tortem poszło szybko, w końcu wszystkie kobiety w mojej rodzinie doskonale piekły, ale ten lukier plastyczny spędzał mi sen z powiek. W końcu wysypałam na blat cukier puder, dodałam  odrobinę wody z żelatyną i zagoniłam męża do zagniecenia lukru. I ugniatał biedak 20 minut a to co zagniótł trudno było nazwać plastycznym. Udało mi się ostatecznie raz rozwałkować masę i obłożyć tort, ale efekt był opłakany. Byłam bliska zaakceptowania porażki, ale wtedy dotarło do mnie, że nie muszę wszystkiego robić sama i sięgnęłam po gotowy lukier plastyczny.
Kiedy pierwszy raz wzięłam go do ręki, moje myśli pogalopowały a ja wiedziałam już, że nie ma tortu, którego nie będę w stanie zrobić.    
A: Co jest Twoją inspiracją ?
I: Moją największą inspiracją jest osoba, dla której powstaje tort. Najpierw pytam co lubi, jakie ma pasje i co czyni ją szczęśliwą, a potem powstaje ten jeden wyjątkowy tort, właśnie dla niej.
A: Kto jest Twoim mistrzem ?
I: To trudne pytanie, ciągle jeszcze poszukuję swojej drogi i wiele osób mnie inspiruje, ale najważniejsza jest dla mnie dbałość o szczegóły, detale i wykończenie, muszą być perfekcyjne.
A: Co byś doradziła komuś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z rzeźbą w cukrze ?
I: To wbrew pozorom bardzo ciężka i mozolna praca, często wymagająca wielu godzin stania i wielu prób zanim efekt będzie zachwycający, ale mogę obiecać, że warto.
Jest taki jeden bezcenny moment, kiedy pokazujesz solenizantowi jego tort, a jemu brakuje słów.
A: Opisz swój najtrudniejszy projekt.
I: Do tej pory najtrudniejszy okazał się tort dla muzyka z saksofonem 3D. Pusta w środku tuba saksofonu, której nic nie podpiera była sporym wyzwaniem, ponieważ elementy z masy cukrowej są bardzo delikatne i im większa jest część, tym większe ryzyko ukruszenia lub połamania.
Dlatego zawsze przygotowuję co najmniej dwie sztuki każdego elementu, na wszelki wypadek.

A: Czy rzeźbienie w cukrze jest opłacalne finansowo ?
I: Wszystkie moje prace powstają na potrzeby bloga dla rodziny i przyjaciół, ale znam pracownie tortów artystycznych, które świetnie sobie radzą.
A: Czy jest to Twoje hobby, czy zawód ?
I: Torty artystyczne to moje hobby i pasja, którą dzielę się z innymi na blogu. Nie wiem czy mogłabym to robić zawodowo, rachunek ekonomiczny zwykle zabija pasję.
A: Jak udaje Ci się pogodzić życie codzienne z rzeźbieniem w cukrze ?
I: Wyzwania mnie napędzają, ale bywa to trudne, dla mojej rodziny. Kiedy zaczynam nowy projekt kuchnia zamienia się w studio filmowe, wszędzie stoją lampy, kamery, pod nogami plączą się kable i zrobienie kanapki graniczy z cudem, ale wynagradzam im to słodkościami przy każdej okazji. Specjalnie dla mojej starszej córki powstał tort z Kosogłosem czy łapaczem snów.
A: Dziękuję Ci serdecznie za udzielnie mi wywiadu.