Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 lutego 2022

Inspirujący ludzie, wywiad z Anną z blogów www.anne18-recenzentka.blogspot.com, www.wpadajacewuchoani.blogspot.com

Witaj, dzisiaj zapraszam Cię na wywiad z Anną z blogów anne18-recenzentka oraz wpadajacewuchoani . 



1. Witam, bardzo proszę przedstaw się czytelnikom.

Witam serdecznie. Mam na imię Anna. Z wykształcenia jestem dziennikarką. Ukończyłam Pedagogikę ze specjalnością Edukacja medialna z elementami dziennikarstwa. Jestem osobą ambitną, która uwielbia poszerzać swoją wiedzę i horyzonty, wiedzieć i umieć więcej, Interesuję się literaturą, muzyką, sportem (zwłaszcza siatkówką i skokami narciarskimi), filmem, psychologią. Lubię uczyć się języków obcych, szczególnie angielskiego i hiszpańskiego.

W blogosferze jestem obecna blisko jedenaście  lat. Blog Książki Warte Przeczytania założyłam 11 października 2011 roku. Nieco później, bo 25 lutego 2012 roku powstał drugi blog O muzyce słów kilka. Mogę powiedzieć o sobie miłośniczka dobrej książki, nastrojowej muzyki, dramatów, komedii romantycznych oraz teleturniejów i seriali.

 

2. Skąd u Ciebie zainteresowanie muzyką ?

Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Odkąd pamiętam lubiłam jej słuchać, choć mój gust muzyczny na przestrzeni lat trochę się zmienił. Myślę, że każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu interesuje się muzyką. U mnie to nieco większe zainteresowanie przyszło w dorosłym życiu. Kiedy założyłam blog O muzyce słów kilka zaczęłam pisać recenzje płyt i interpretacje  tekstów piosenek. Zaczęłam poznawać starsze polskie utwory, których nigdy wcześniej nie słyszałam, zwracać większą uwagę na warstwę liryczną utworu, jego przekaz, melodię. Bardziej świadomie słuchać muzyki. Obserwuję głównie polski rynek muzyczny, śledzę nowości singlowe i płytowe. Jeśli chodzi o zagranicznych  artystów mam kilku ulubionych, ale o tym później.  Staram się być na bieżąco i wiedzieć co w muzycznej trawie piszczy.

 

3. Jaki gatunek muzyki lubisz najbardziej ?

Najbardziej lubię szeroko rozumiany pop, pop rock i ballady. Uwielbiam stare, polskie utwory z lat 80 , 90 i 2000. Mądre teksty, ponadczasowy przekaz. Bardzo doceniam muzykę, która ma to coś, ma „ duszę”. Oczywiście słucham też nowszych utworów, bo wśród nich również można znaleźć mnóstwo „ perełek”.

 

4. Twój ulubiony zespół/ wokalista/ wokalistka ?

Zacznę od polskich artystów. Mam kilka ulubionych zespołów. Są to : LemON , Kwiat Jabłoni i Sound”n” Grace. Ulubieni wokaliści to Igor Herbut, Dawid Podsiadło, Kortez, Baranovski, Seweryn Krajewski i Jan Traczyk. Cenię także twórczość Andrzeja Piasecznego, Piotra Cugowskiego i Michała Szpaka. Wśród wokalistek mogę wymienić Anię Dąbrowską, Kayah, Sanah, Patrycję Markowską, Natalię Szroeder, i Darię Zawiałow.

 

Natomiast w moim zagranicznym TOP 5 są : Adele, Ed Sheeran, Sam Smith, Taylor Swift oraz Ariana Grande.

 

5. Jaka piosenka jest Twoją ulubioną aktualnie i dlaczego?

Easy On Me Adele ponieważ aktualnie bardzo często słucham jej najnowszego albumu.

 

6. Wymień cykle postów jakie pojawiają się na Twoim blogu https://wpadajacewuchoani.blogspot.com/

Aktualnie na blogu O muzyce słów kilka pojawiają się następujące cykle :

  • Stare piosenki w nowych wersjach- Covery

  • Muzyczny wehikuł czasu

  • Muzyczna Inność

  • Nastrojowo i lirycznie

  • Playlista

  • Super Duet

  • Koncerty Internetowe.

7. Jaki jest Twój ulubiony cykl na tym blogu ?

Nie mam ulubionego cyklu. Każdy cenię za coś innego. Za to, że mogę pokazywać znane utwory w nieznanych wersjach, wracać do starszych zapomnianych polskich piosenek. Daję czytelnikom możliwość posłuchania nastrojowej lub tej nieco bardziej niszowej muzyki. Dzięki playlistom mogę zebrać i przedstawić nowe utwory z danego miesiąca w jednym poście. Prezentuję nietuzinkowe, duety, odkrywam mniej znanych wykonawców, którzy nagrywają ciekawe covery. Zaś cykl koncertów internetowych pozwala moim czytelnikom posłuchać muzyki na żywo bez wychodzenia z domu. Myślę, że każdy z nich jest na swój sposób ciekawy.

 

8. Jaki cykl cieszy się największą popularnością wśród czytelników ?

To jest pytanie do nich nie do mnie. Patrząc na ilość wyświetleń i komentarzy nie widzę dużej różnicy w popularności . Myślę, że do każdego cyklu postów zaglądają tak samo często.

 

9. Na Twoim blogu o muzyce jest cykl postów/ wywiadów. Z którą gwiazdą najlepiej ci się współpracowało ?

Cykl Wywiad jest cyklem archiwalnym i przynajmniej w najbliższym czasie nie będzie kontynuowany. W latach 2014- 2016 przeprowadziłam i opublikowałam na muzycznym blogu dwadzieścia wywiadów. Ostatni w czerwcu 2016 roku. Moimi rozmówczyniami były uczestniczki czwartej, piątej i szóstej edycji programu The Voice of Poland oraz trzeciej edycji Bitwy na głosy. Wywiady przeprowadzałam w trakcie trwania danego sezonu lub kilka lat po programie. Żadna z wokalistek nie zachowywała się jak gwiazda. Większość z nich była mocno zaskoczona tym, że chcę zrobić z nimi wywiad. Wszystkie były za to bardzo otwarte, życzliwe i wyczerpująco odpowiadały na każde z moich pytań. Chętnie przesyłały materiały dodatkowe, o które prosiłam tj. zdjęcia, linki do występów bądź autorskich utworów. Zawszę publikowały link do wywiadu na swojej Facebookowej stronie, dzięki czemu naprawdę sporo osób mogło go przeczytać. Współpraca z każdą z nich układała się znakomicie i bardzo miło ją wspominam.

 

10. Czy ciężko jest zrobić/ umówić wywiad. O który wywiad musiałaś się najbardziej starać?

O każdy tak samo. Czy ciężko było je zrobić ? Miałam to szczęście, że wtedy kiedy wymyśliłam ten cykl prowadzenie stron na Facebooku było dość popularne. Tak więc uczestniczki dość szybko odpisywały na wiadomość z zapytaniem o wywiad. Wszystkie rozmowy przeprowadzałam drogą internetową. Po uzyskaniu zgody na wywiad rozpoczynał się cały proces. Począwszy od przygotowania i przesłania pytań ( przez Facebook lub mejl), poprzez oczekiwanie na odpowiedzi, następnie zredagowanie wywiadu, wzbogacenie go o materiały dodatkowe takie jak zdjęcia, filmy lub linki z uwzględnieniem próśb danej wokalistki. Później był jeszcze jeden etap czyli wysłanie gotowego wywiadu do autoryzacji. Dopiero po niej publikowałam rozmowę na blogu. Jeden wywiad to było czasem kilka, a niekiedy kilkanaście dni czy nawet tygodni pracy. Wszystko zależało od tego jak szybko otrzymywałam odpowiedzi i ile pytań zawierała rozmowa. Ten projekt był dość czasochłonny, ale sprawiał mi mnóstwo radości. Byłam jeszcze wtedy studentką, ale przy każdym wywiadzie dawałam z siebie wszystko. a wokalistki traktowały mnie jak profesjonalną dziennikarkę a nie „ zwykła blogerkę”. To było dla mnie niezwykle ważne i miłe.

 

 


11. Czy od zawsze lubiłaś czytać ?

Tak od dziecka. Nikt nie musiał mnie do tego namawiać. Od najmłodszych lat byłam stałą bywalczynią szkolnej biblioteki. Często czytałam najwięcej w klasie i co może wydać się dziwne uwielbiałam lektury.


12. Czy masz ulubiony gatunek książek, które czytasz jaki to gatunek ?

Tak mam , kiedyś były to romanse i powieści obyczajowe , dziś jest to literatura faktu.


13. Podaj tytuł książki, która zrobiła na Tobie największe wrażenie ?

Nie potrafię wybrać jednej, więc wybiorę trzy. Pierwsza to Powstańcy Magdy Łucyan, druga Dziewczyny Sprawiedliwe Anny Herbich a, trzecia Otwórz oczy Rafała Gębury. Przez Wszystkie przeczytałam w latach 2020- 2021 i to po kilka razy.


14. Jakbyś mogła wytłumaczyć dlaczego ta książka.

Napiszę krótko historie ludzi opisane w każdej z trzech książek są po prostu niesamowite. Skłaniają do refleksji, uczą i otwierają oczy. Na co ? To już zależy od czytelnika i wiedzy jaką miał na dany temat przed przeczytaniem książki.

 

15. Wolisz E- booki, audioboki czy książki papierowe ?

Czytam wyłącznie książki papierowe. W tym temacie jestem tradycjonalistką i to się nigdy nie zmieni.

 

16. Który ze swoich stałych cyklów z bloga https://anne18-recenzentka.blogspot.com/ lubisz najbardziej ?

Jeśli chodzi o blog Książki Warte Przeczytania różnie to bywało na przestrzeni lat. Najpierw był to Kącik blogowy i cykl Dyskusja.. Później moim ulubionym stał się zakończony już projekt Pogaduszki u Anne 18. Do dziś mam do niego sentyment . Obecnie na blogu pojawiają się następujące cykle:

  • Dyskusja

  • Cykl Językowo

  • Inspiracje z zakamarków Internetu

  • Kącik blogowy

  • Kącik filmowy

Nie mam ulubionego. Każdy jest dla mnie ważny i w tworzenie każdego wkładam mnóstwo pasji i serca. Czytelnicy chyba najbardziej lubią Inspiracje z zakamarków Internetu.

 

17. Opowiedz o cyklu Dyskusja, ze swojego bloga o książkach, przybliż ją czytelnikom.

Cykl Dyskusja powstał w marcu 2013 roku, choć wcale nie miał być cyklem. Pierwszy post z tej serii miał być jednym z wielu wpisów na blogu. Dotyczył tego czy rankingi książkowe są potrzebne. Dopiero, gdy tego typu postów było więcej cykl zyskał swoją etykietę i nazwę. Przez pierwsze pięć lat publikowałam go raz lub dwa razy w miesiącu, czasami rzadziej. Gdy z racji studiów nie miałam na niego czasu to na chwilę znikał , by powrócić bez żadnej zapowiedzi. Potem znów na chwilę z niego zrezygnowałam. W latach 2017-2019 w jego ramach opublikowałam jedynie cztery posty. Od 2020 roku pojawia się na blogu przynajmniej raz w miesiącu, czasami częściej. Merytoryczne dyskusje pod postami są tym czego w „dzisiejszej blogosferze” bardzo mi brakuje. Mój cykl jest więc małą cegiełką, którą postanowiłam dołożyć, aby spróbować to zmienić. Chciałam zachęcić moich czytelników do wymiany poglądów na tematy okołoksiążkowe i te związane z blogowaniem. Jak na razie opublikowałam 49 tego typu postów. Już mogę zdradzić, że będą kolejne.

 

18. Dlaczego zaczęłaś pisać bloga ?

Bloga Książki Warte Przeczytania założyłam za namową koleżanek z liceum. O przeczytanych książkach pisałam od 2009 roku, tyle, że tylko do szuflady. W październiku 2011 roku postanowiłam zaryzykować i sprawdzić czy to co piszę może się komuś spodobać. Początki były bardzo trudne. Gdyby ktoś w 2011 roku powiedział mi, że w 2022 roku nadal będę blogować i czerpać z tego radość nie uwierzyłabym mu. Dziś po jedenastu latach mam nie jeden, a dwa blogi. W 2011 roku byłam nieśmiałą maturzystką z pasją, która po prostu chciała pisać o książkach. Dziś piszę nie tylko o nich, ale także o muzyce, filmie, blogowaniu czy nauce języków obcych. Dziś mogę być i jestem z siebie dumna. Mam na koncie ponad 1200 wpisów w tym 819 na blogu książkowym i 480 na blogu muzycznym ( stan na 10. luty 2022 kiedy piszę odpowiedzi do wywiadu). Mnóstwo projektów, recenzji, dyskusji, wpisów gościnnych, artykułów i doświadczeń. Blogowanie pozwoliło mi wypracować własny styl pisania i dodało pewności siebie. Pokazało, że pisanie jest tym co chcę robić w życiu. Nauczyło jeszcze większej pokory, systematyczności, a także lepszej organizacji czasu. Dało coś czego nie da się opisać słowami, ani kupić za żadne pieniądze. Blogowanie stało się dla mnie pasją, z której nie potrafiłabym ot tak zrezygnować. Dziękuję wszystkim czytelnikom obu moich blogów. Za wszystko, ale szczególnie za to, że przez te lata zawsze miałam poczucie, że jest dla kogo pisać.

 

19. Czy masz jakieś rady dla osób , które dopiero zaczynają swoją przygodę z blogowaniem ?

Moje rady dla początkującego blogera są następujące :

 

  • Pisz i publikuj w miarę regularnie, przynajmniej kilka razy w tygodniu.

  • Zadbaj o stronę wizualną bloga- już na samym początku, bo jak cię widzą tak cię piszą.

  • Odwiedzaj i komentuj inne blogi o podobnej tematyce. Znajdziesz na nich inspiracje i nowych czytelników, ale nie spamuj. Jeśli ktoś będzie chciał do Ciebie zajrzeć to to zrobi.

  • Promuj swoje miejsce w sieci np. na grupach blogowych i  staraj się dotrzeć do swoich potencjalnych odbiorców.

  • Pozostań wierny/a temu, co sobie założyłeś/ aś i bądź konsekwentny/a

  • Bądź cierpliwy/ a początki bywają trudne.

  • Zawsze przed publikacją przeczytaj swój tekst kilka razy. Sprawdź go pod kątem merytorycznym,stylistycznym, ortograficznym i interpunkcyjnym. Jeśli w tekstach na blogu pojawia się dużo błędów, może to zniechęcić czytelnika do zaglądania na daną stronę.

Dziękuję Anecie za zaproszenie do wywiadu i dostrzeżenie mojej blogowej działalności. Cieszę się, że mogę być dla kogoś inspiracją. Mam nadzieję, że moje odpowiedzi nikogo nie znudziły. Ania.


Ja również dziękuję Ani za wywiad i życzę dalszych sukcesów w prowadzeniu blogów.
Pozdrawiam
Aneta

wtorek, 7 lutego 2017

Inspirujący ludzie, wywiad z Izabelą z bloga www.izzynatropie.pl

Witaj, dzisiaj zapraszam Cię na wywiad z Izabelą właścicielką bloga izzynatropie.

A: Witaj, bardzo proszę przedstaw się czytelnikom. 

I: Dzień dobry! Nazywam się Izabela Gettel, jestem z zawodu hodowcą koni i fotografem. Na co dzień zajmuję się swoim szesnastoletnim kocurem Maxem, jeżdżę z siostrą i jej chłopakiem oraz watahą 7 psów na wyścigi psich zaprzęgów, a gdy mam kilka chwil wolnego czasu, zagrzebuję się w serialu, chodzę do kina lub czytam dobrą zagraniczną fantastykę.

A: Jak się zaczęła Twoja pasja do fotografowania ? 

I: Moja przygoda z fotografowaniem zaczęła się w 2010 roku, gdy moja starsza siostra dostała na święta lustrzankę. Często spędzałam czas u niej w domu, chodziłyśmy razem na spacery z jej psem Ziomkiem rasy siberian husky, który stał się moim pierwszym psim modelem. Dzielnie znosił pozowanie, bieganie za patykiem i piłką, a niedługo później zaczęłam jeździć z siostrą na zawody psich zaprzęgów. Można powiedzieć, że fotografii nauczyły mnie zwierzęta, co widać do dzisiaj – zdecydowanie łatwiej przychodzą mi kadry zwierząt – koni i psów, moich głównych tematów zdjęć, niżeli samych ludzi. 

A: Co jest Twoją inspiracją ? 

I: Praktycznie wszystko, co mnie otacza! W którymś momencie fotografia staje się „zboczeniem zawodowym”. Ktoś widzi brzydką, nijaką uliczkę – ja widzę świetne miejsce do sfotografowania; komuś nie podoba się jakaś osoba – dla mnie jest to niezwykle urodziwa osoba, która świetnie pasowałaby mi do sesji z psem lub koniem, którą chciałabym wykonać. Można powiedzieć, że podchodzę do otaczającego mnie świata nieco inaczej niż normalni ludzie, bo prawie wszystko rozważam pod kątem „tutaj byłaby fajna, klimatyczna sesja zdjęciowa; ta osoba świetnie nadawałaby się do koncepcji sesji, którą planuję”. Kilka osób już mi to wytknęło, ale gdy tylko spotkam się ze znajomymi fotografami, wszyscy przeżywamy to samo. Czasem wręcz zdarza się tak, że gdy jedziemy autem i widzimy świetnie oświetlone miejsce, wzdychamy do siebie głośno i komentujemy, kogo byśmy tam sfotografowali. 


A: Kto jest Twoim mistrzem ? 

I: Trudne pytanie, przyznam szczerze, ale jest kilka osób, które bardzo cenię w fotografii. Od początku mojej przygody z fotografią koni niezaprzeczalną inspiracją i mistrzem była, jest i pewnie będzie już zawsze – Kasia Okrzesik-Mikołajek. Jej zdjęcia koni są niesamowite, pokazują ich piękno, majestat i wolność, które tak cenię w tych zwierzętach. Aż chciałoby się kupić wszystkie, oprawić w ramy i powiesić na ścianie! 

Kolejnym mistrzem jest dla mnie Margarita Kareva – wiele jej zdjęć potrafi przenieść do innego świata – bajki, gdzie wszystko może się zdarzyć. Ujęły mnie sesje zdjęciowe jej autorstwa z udziałem zwierząt i po cichu marzę, że kiedyś też będę mogła się pochwalić takimi kadrami w portfolio.
Na spore wyróżnienie zasługują tutaj Kirsty Mitchell oraz AU-CONTRAIRE – co prawda fotografują głównie portrety modelek, ich zdjęcia są, tak jak Margarity, drzwiami do innego, niesamowitego świata. Każdy ze strojów zachwyca, kadry są dopieszczone pod każdym względem, modelki świetnie współpracują i efektem tego są zapierające ujęcia w portfolio obu pań. Gdy widzę ich kadry, zastanawiam się, z jakim zwierzęciem zestawiłabym te konkretne modelki w tych konkretnych lokalizacjach. Świetne ćwiczenie na pobudzenie kreatywności i stworzenie własnych projektów sesji zdjęciowych! 

Prawda jest taka, że fotografia współczesna jest o tyle piękna, że praktycznie każdy może stać się dla nas mistrzem. Co i rusz natykam się na niesamowitych artystów tworzących kadry nie z tego świata. I cieszę się, że mam dostęp do tych fotografii i mogę je podziwiać. Już teraz Facebook czy inne portale społecznościowe pękają mi w szwach od niesamowitych kadrów – ale to dla mnie dobre – mam ogromną dawkę inspiracji każdego dnia i wiem, że to, co robię, ma sens. 

A: Co byś doradziła komuś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z fotografią ? 

I: Przede wszystkim nie poddawać się – ta mnogość innych fotografów, o których wspominałam wyżej, może czasem przytłaczać. Ktoś może pomyśleć sobie – ja tak nigdy nie będę umieć, nie ma sensu. Jest sens!  Dzięki popularyzacji fotografii oraz ogólnodostępności materiałów do nauki można dokonać wręcz niemożliwego. I trzeba pamiętać, że każdy kiedyś zaczynał, więc nawet jeśli na początku jest ciężko, zawsze znajdą się tacy, którzy będą wspierać na każdym kroku i dopingować. Warto podpatrywać lepszych, wrzucać swoje zdjęcia na grupy fotograficzne, prosić o rady, pomoc – kiedyś to na pewno zaprocentuje! 

A: Opisz swój najtrudniejszy projekt. 

I: Wszystkie te, których jeszcze nie wykonałam! Organizacja kilku rzeczy, które są przede mną, to spore nakłady finansowe, czasowe, a przede wszystkim wahanie – czy robić teraz, czy jeszcze poczekać i nie wychylać się przed szereg. Jestem pod tym względem perfekcjonistką – jeżeli tworzę projekt, angażuję się w niego – chcę, by wypadł jak najlepiej, zwłaszcza ten, który jest ściśle związany z moją pasją. Stąd wszystkie sesje zdjęciowe, których jeszcze nie wykonałam, a chcę je zrobić – są moimi najtrudniejszymi i największymi wyzwaniami.
Dla fotografa dziecięcego czy krajobrazowego każda moja sesja z udziałem zwierząt może być trudnym projektem. Bo to tylko zwierzę – wszystko się może zdarzyć. Koń może się spłoszyć i kogoś stratować, pies odwróci się ogonem do obiektywu, skunks czy sowa odmówią kompletnie współpracy. Niedawno wykonywałam sesję zdjęciową na zaliczenie jednego z przedmiotów na studiach i potrzebowałam na planie zdjęciowym kilku lamp, konia wykonującego sztuczki oraz dzieci-gimnastyczki. Wszystko mogło pójść źle! Na szczęście odpowiednie przygotowanie do sesji, świetni modele i pomocnicy sprawili, że zdjęcia poszły w miarę sprawnie, a ja dzięki nim zaliczyłam nie tylko studia, ale też obroniłam pracę dyplomową. I mam wspaniałe kadry, które do dzisiaj cieszą fanów i mnie. 

A: Czy rzeźbienie bycie fotografem jest opłacalne finansowo ?

I: Oczywiście, że tak! Wszystkie pieniądze, które zainwestowałam w warsztaty i plenery fotograficzne zwróciły mi się w postaci nowych fanów i klientów, o czym zresztą pisałam u siebie na blogu. Każda inwestycja w pasję, której się poświęcamy, nie jest złą inwestycją – pytanie tylko, czy później skorzystamy z tego, co dostaniemy w zamian w postaci pozytywnego feedbacku czy ofert od klientów. Efektów możemy nie dostać od razu – ale kiedyś przyjdą. Dlatego tak ważne jest rozwijanie się i dążenie do szukania nowych możliwości rozwoju.
Ja, mimo że fotografuję już 7 lat, nadal poszukuję nowych wyjazdów fotograficznych – nawet jeżeli nie dowiem się czegoś super wartościowego, to poznam świetnych ludzi, sfotografuję coś nowego i ciekawego, a także odwiedzę interesujące miejsca.

A: Fotografia to Twoje hobby, czy zawód ? 

I: I jedno, i drugie! Od zawsze byłam zwolenniczką całkowitego poświęcania się swoim pasjom i przekuwania ich w zawód. Dlatego zostałam z zawodu hodowcą koni, instruktorką jazdy konnej, a także fotografem i studiuję dziennikarstwo ze specjalizacją fotografia, co jest kontynuacją poprzednich studiów fotografii artystycznej. Wszystkie moje wybory były podyktowane pasjami, by połączyć je w jedno. Piszę na blogu o fotografii i zwierzętach, co chwila wyjeżdżam na sesje, gdzie fotografuję niesamowite konie, psy czy inne czworonożne stworzenia – lepszej pracy nie mogłam sobie wymarzyć! Choć nie zawsze jest łatwo, choć często dopadają mnie wątpliwości, ciągle odnajduję w tym wszystkim iskierkę nadziei - pozytyw, który daje ogromnego kopa oraz energię na dalszy rozwój i działanie. 


A: Jak udaje Ci się pogodzić życie codzienne z Fotografowaniem ?

I: Czasami jest bardzo ciężko. Niestety nadal bardzo wielu ludzi uważa, że fotografia jest prosta – pstrykam kilka fotek i gotowe. Prawda jednak jest taka, że sesja w plenerze może trwać do 3 godzin, a później kolejne 12 (jak nie więcej) siedzę przed komputerem, przeglądając zdjęcia, wybierając najlepsze, poświęcając każdemu kadrowi tyle czasu, ile potrzebuje, by stać się perełką. Jedno zdjęcie wymaga 5 minut obróbki – inne nawet godziny. A gdzie sen, gdzie obowiązki domowe, normalna praca, spotkania ze znajomymi, zwykły odpoczynek od problemów? Często zdarzają się klienci, którzy chyba nie dopuszczają do siebie myśli, że fotograf to nie robot – ma też swoje obowiązki, potrzeby i żyje jak każdy inny człowiek. 
Na całe szczęście kocham fotografię na tyle mocno, że nawet tak uparci klienci nie są w stanie zbrzydzić mi pracy i serca, które wkładam w każdy kadr.

Dziękuję za udzielenie mi wywiadu. I życzę powodzenia w dalszych projektach. 

wtorek, 24 stycznia 2017

Inspirujący ludzie, wywiad z Izabellą, autorką bloga www.kawalciacha.pl

Witaj drogi czytelniku, dziś pragnę  Ci przedstawić wywiad z autorką bloga www.kawalciacha.pl. Izabella rzeźbi w cukrze. A rzeźbienie jak wiadomo zalicza się do sztuki. Zapraszam do zapoznania się z wywiadem.

A: Witaj, bardzo proszę przedstaw się czytelnikom.
I: Mam na Imię Izabella i pochodzę z serca Śląska. Na co dzień pracuję zawodowo i pomagam w dorastaniu moim dwóm cudownym, nastoletnim córkom.
Od kiedy pamiętam interesowały mnie komputery a potem także fotografia i gdyby ktoś, kiedyś powiedział mi, że moją największą pasją w życiu stanie się sugarcrafting, uznałabym to za świetny dowcip ;)  

A: Jak to się stało, że zaczęłaś rzeźbić w cukrze ?
I: Jak to często bywa w życiu – zupełnie przypadkiem. Przygotowywałam menu na przyjęcie halloweenowe, które planowaliśmy wydać dla przyjaciół. Na liście znalazły się same „straszne” potrawy i brakowało mi tylko pomysłu jak w to wszystko wkomponować tort. Poszperałam nieco w internecie i odkryłam że tort wcale nie musi wyglądać jak tort, ale może wyglądać jak: dynia i to był strzał w dziesiątkę. Postanowiłam zrobić mój pierwszy w życiu tort w stylu angielskim.
Z tortem poszło szybko, w końcu wszystkie kobiety w mojej rodzinie doskonale piekły, ale ten lukier plastyczny spędzał mi sen z powiek. W końcu wysypałam na blat cukier puder, dodałam  odrobinę wody z żelatyną i zagoniłam męża do zagniecenia lukru. I ugniatał biedak 20 minut a to co zagniótł trudno było nazwać plastycznym. Udało mi się ostatecznie raz rozwałkować masę i obłożyć tort, ale efekt był opłakany. Byłam bliska zaakceptowania porażki, ale wtedy dotarło do mnie, że nie muszę wszystkiego robić sama i sięgnęłam po gotowy lukier plastyczny.
Kiedy pierwszy raz wzięłam go do ręki, moje myśli pogalopowały a ja wiedziałam już, że nie ma tortu, którego nie będę w stanie zrobić.    
A: Co jest Twoją inspiracją ?
I: Moją największą inspiracją jest osoba, dla której powstaje tort. Najpierw pytam co lubi, jakie ma pasje i co czyni ją szczęśliwą, a potem powstaje ten jeden wyjątkowy tort, właśnie dla niej.
A: Kto jest Twoim mistrzem ?
I: To trudne pytanie, ciągle jeszcze poszukuję swojej drogi i wiele osób mnie inspiruje, ale najważniejsza jest dla mnie dbałość o szczegóły, detale i wykończenie, muszą być perfekcyjne.
A: Co byś doradziła komuś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z rzeźbą w cukrze ?
I: To wbrew pozorom bardzo ciężka i mozolna praca, często wymagająca wielu godzin stania i wielu prób zanim efekt będzie zachwycający, ale mogę obiecać, że warto.
Jest taki jeden bezcenny moment, kiedy pokazujesz solenizantowi jego tort, a jemu brakuje słów.
A: Opisz swój najtrudniejszy projekt.
I: Do tej pory najtrudniejszy okazał się tort dla muzyka z saksofonem 3D. Pusta w środku tuba saksofonu, której nic nie podpiera była sporym wyzwaniem, ponieważ elementy z masy cukrowej są bardzo delikatne i im większa jest część, tym większe ryzyko ukruszenia lub połamania.
Dlatego zawsze przygotowuję co najmniej dwie sztuki każdego elementu, na wszelki wypadek.

A: Czy rzeźbienie w cukrze jest opłacalne finansowo ?
I: Wszystkie moje prace powstają na potrzeby bloga dla rodziny i przyjaciół, ale znam pracownie tortów artystycznych, które świetnie sobie radzą.
A: Czy jest to Twoje hobby, czy zawód ?
I: Torty artystyczne to moje hobby i pasja, którą dzielę się z innymi na blogu. Nie wiem czy mogłabym to robić zawodowo, rachunek ekonomiczny zwykle zabija pasję.
A: Jak udaje Ci się pogodzić życie codzienne z rzeźbieniem w cukrze ?
I: Wyzwania mnie napędzają, ale bywa to trudne, dla mojej rodziny. Kiedy zaczynam nowy projekt kuchnia zamienia się w studio filmowe, wszędzie stoją lampy, kamery, pod nogami plączą się kable i zrobienie kanapki graniczy z cudem, ale wynagradzam im to słodkościami przy każdej okazji. Specjalnie dla mojej starszej córki powstał tort z Kosogłosem czy łapaczem snów.
A: Dziękuję Ci serdecznie za udzielnie mi wywiadu.

piątek, 28 października 2016

Jesienna inspiracja, wywiad z żarską malarką Dorotą Dylewicz.

A: Witaj, bardzo proszę przedstaw się czytelnikom.
D: Cześć, nazywam się Dorota Dylewicz i jestem malarką.
A: Jak to się stało, że zaczęłaś malować ?
D: Wszystko zaczęło się od momentu, gdy dowiedziałam się, że mój tato był malarzem. Miałam wtedy 3 lub 4 lata. Mój tato zmarł, gdy miałam 5 miesięcy. Malarstwo pozwoliło mi zbliżyć się do niego, iść jego drogą.

A: Co jest Twoją inspiracją ?

D: Początkowo była to pamięć o moim tacie, później poszłam swoją drogą. Inspirowałam się uczuciami, które mną miotały w danym momencie. Miłością, smutkiem.
A: Kto jest Twoim mistrzem ?
D: Moim pierwszym mistrzem był mój tato, na którego malarstwie początkowo się wzorowałam. Następnie zafascynowałam się malarstwem Durera, napisałam o nim pracę licencjacką.

A: Która z epok w malarstwie jest Twoją ulubioną ?
D: Lubię Renesans, ponieważ jest to epoka, w której twórca zaczyna dostrzegać uczucia, emocje. Ostatnio jednak podoba mi się sztuka nowoczesna np. Warhol.
A: Jak udaje Ci się pogodzić malarstwo z życiem codziennym ?
D: Aktualnie nie jest mi łatwo pogodzić malarstwa z życiem codziennym. Stan ten zawdzięczam patriarchatowi, stereotypom, które istnieją w naszej kulturze, społeczeństwie. Mam dwoje dzieci, i presja społeczna wymusza na mnie zarzucenie kariery na czas ich wychowania. Mam mnóstwo planów, które zamierzam zrealizować, jak moje dzieci trochę podrosną, zaczną chodzić do przedszkola.

A: O co chodzi z tym patriarchatem ?
D: O kulturę, w jakiej jesteśmy wychowani. O stereotypy, którymi żyje nasze społeczeństwo. Twierdzą, że matka pracująca zawodowo to zła matka.  I nie wiadomo jak byś się starała, to zawsze jest niewystarczające. Bo jesteś kobietą.
A: Co byś doradziła komuś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z malarstwem?
D: Osoba, która zaczyna, musi mieć świadomość, na co się decyduje, że z malarstwa nie ma chleba. Skończyłam wiele kierunków "technik żywienia i gospodarstwa domowego", kształtowanie terenów i otoczenia domów, studia ( malarstwo na UZ).

A: Czy opłaca się kończyć studia malarskie ?
D: Studia są przydatne, ale nie nauczysz się na nich, jak malować. Poznasz za to ciekawych ludzi. Wyrobisz sobie ogląd na malarską rzeczywistość.

A: Dziękuję za wywiad i życzę powodzenia.

A na koniec coś miłego dla ucha :-)